Niemiecki koncern farmaceutyczny chce sprzedać jednostkę wytwarzającą leki generyczne (na które wygasła ochrona patentowa). Według dziennika "Handelsblatt", rada nadzorcza Mercka podjęła już decyzję w tej sprawie.
Wartość transakcji może wynieść 4 mld euro. Pieniądze mają posłużyć do sfinansowania zakupu Serono, wartej 9 mld euro szwajcarskiej spółki biotechnologicznej. Wysoka cena przejęcia zmusza Mercka do zaciągania pożyczek. Spółka nie chce jednak popaść w długi. - Myślę, że w ciągu dwóch lat zobowiązania zmniejszą się i nie będą już problemem - mówił pod koniec grudnia Michael Becker, dyrektor finansowy producenta leków z Darmstadt.
Na razie rzecznik Mercka Steffen Mueller nie komentuje informacji o planowanej sprzedaży części generycznej. Inwestorzy najwyraźniej są jednak przekonani, że koncern chce się go pozbyć. Wczoraj akcje spółki podskoczyły najbardziej od pięciu miesięcy - o 4,4 proc. Eksperci również twierdzą, że sprzedaż oddziału jest bardzo prawdopodobna. - Merck, który działa w kilku sektorach branży chemicznej (produkuje ciekłe kryształy do monitorów LCD, leki oraz działa w sektorze biotechnologii - przyp. red.), ma przestarzałą strukturę - uważa Jack Scannell, analityk Sanford C. Bernstein. - Część biznesu spółki może być więcej warta dla innych firm niż dla samego Mercka - dodaje.
Koncern, który był do niedawna trzecim co do wielkości producentem generyków, wypadł ze światowej czołówki po tym, jak nie udało mu się przejąć Scheringa (przegrał walkę z Bayerem), a cała branża intensywnie zaczęła się ostatnio konsolidować. Amerykański Barr przejął chorwacką Plivę, izraelska Teva połączyła się z Ivaksem z USA, a szwajcarski Novartis kupił niemiecką firmę Hexal.
handelsblatt. de