Wicepremier Andrzej Lepper chce odwołania niedawnego rozporządzenia minister finansów, które podwyższyło akcyzę na biopaliwa. Wczoraj powiedział, że o konieczności zmiany tych przepisów rozmawiał już z premierem Jarosławem Kaczyńskim i otrzymał od niego zapewnienie, że tak się stanie. Szef Samoobrony także groził. - Jeżeli Gilowska nie zmieni swojego rozporządzenia, to my, zgodnie z wolą związków zawodowych i izb rolniczych, podejmiemy zdecydowane działania, aby pani wicepremier odeszła z tego rządu - zapowiedział wczoraj w Sejmie. Jednocześnie wyraził jednak nadzieję, że minister finansów została w tej sprawie wprowadzona w błąd i szybko zmieni swoje "złe rozporządzenie".
Zyta Gilowska podpisała wspomniany przepis 22 grudnia zeszłego roku. Zgodnie z nowym stanem prawnym, od początku tego roku istotnie zmniejszyła się tzw. ulga akcyzowa związana z produkcją i sprzedażą biopaliw. Już wcześniej przedstawiciele spółek związanych z tym biznesem alarmowali, że jeśli takie zmiany zostałyby wprowadzone w życie, to produkcja biopaliw przestanie się w Polsce opłacać. Także rolnicy protestowali, ponieważ po zmianie prawa produkcja rzepaku również stała się deficytowa. Problem dotyczy około sześciu tysięcy gospodarstw.
Po wczorajszej wypowiedzi wicepremiera Leppera ostro w górę poszły kursy giełdowe Skotanu i Elestar Oils, dwóch spółek najbardziej kojarzonych z biznesem biopaliwowym. Akcje pierwszej z nich zyskały aż 14,8 proc., osiągając cenę 16,41 zł, papiery drugiej podrożały o 7,22 proc., do 14,1 zł.
- Wszelkie działania zmierzające do naprawy sytuacji dobrze oceniamy. Otwarte pozostaje jednak pytanie, czy to tylko PR, czy też będą jakieś realne efekty - powiedział Jacek Profus, wiceprezes Skotanu. Dodał, że jego firma nie wstrzymuje prac nad alternatywną strategią.
- Ultimatum wicepremiera Leppera ma sens, choć niekoniecznie trzeba wracać do poziomu ulgi z 2006 roku - uznał Aleksander Rysiewicz, dyrektor ds. finansowych Elstaru Oils. - Branża i tak spodziewała się, że będzie ona niższa, choć nie tak drastycznie niższa, jak chciał resort finansów.