przeliczeniowych, do 141 mln baryłek. To czwarty z rzędu wzrost i największy od stycznia 2004 r.
Zapasy benzyny powiększyły się o 3,76 mln, do 213,3 mln baryłek.
Magazyny ropy są coraz bardziej pełne za sprawą wyjątkowo łagodnej zimy, która ograniczyła zapotrzebowanie na paliwa grzewcze. Z prognoz firmy Weather Derivatives wynika, że przez najbliższy tydzień w północno-wschodnim rejonie Stanów Zjednoczonych, które odpowiadają za cztery piąte amerykańskich potrzeb grzewczych, popyt na olej opałowy będzie aż o 24 proc. mniejszy od średniej z ostatnich lat. W Nowym Jorku w całej historii pomiarów temperatur tylko dwukrotnie zanotowano cieplejszą zimę niż ta, która trwa teraz.
W tym tygodniu czynnikiem trzymającym notowania ropy na w miarę stabilnym poziomie był konflikt rosyjsko-białoruski, w wyniku którego rosyjska ropa przestała płynąć także do państw na zachód od Białorusi, m.in. do Polski i Niemiec. Wczoraj udało się jednak osiągnąć porozumienie i dostawy zostały wznowione, co, zdaniem analityków, może dać impuls do dalszych spadków cen surowca.