Proszę się aż tak nie wczytywać w poprawki. Wszystko pójdzie zgodnie z planem - usłyszeli dziennikarze od Marka Waszkowiaka (PiS), przewodniczącego senackiej Komisji Gospodarki Narodowej. Rzeczywiście, wczorajsze posiedzenie izby wyższej parlamentu, która rozpatrywała propozycje zmian w budżecie, odbyło się bez niespodzianek.
Nauczyciele dostaną więcej
Zgodnie z oczekiwaniami, przeszła poprawka zwiększająca środki na wynagrodzenia dla nauczycieli o 500 mln zł. Tym samym Senat spełnił żądanie lidera Ligi Polskich Rodzin Romana Giertycha. Dodatkowe pieniądze znalazły się po tym, jak NBP poinformował o wyższym, niż przewidywał wcześniej, zysku za 2006 r. (pieniądze trafią do kasy państwa w lipcu tego roku). Do końca pozostanie niejasne, skąd LPR wiedziała o dodatkowych dochodach. Co ciekawe, za poprawką byli niemal wszyscy senatorowie. R. Giertycha czekają teraz negocjacje ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego, który nie jest usatysfakcjonowany przyjętymi ostatecznie przez parlament 5-proc. podwyżkami płac.
Z prac izby wyższej ucieszyć się mogą za to nauczyciele akademiccy. Senat zdecydował o zwiększeniu dotacji na działalność dydaktyczną w szkołach wyższych o 200 mln zł. Aby znalazły się pieniądze, zwiększono prognozę dochodów z VAT. Ministerstwu Finansów udało się jednak wprowadzić do poprawki jeden warunek - dotacja będzie zwiększona tylko wtedy, gdy na koniec sierpnia wpływy z podatku przekroczą 61 mld zł, czyli 66 proc. zaplanowanej sumy na cały 2007 r. Jeszcze wcześniej MF przekonało senatorów, by pieniędzy na szkolnictwo wyższe nie szukać poprzez uszczuplenie kwot na obsługę długu publicznego.
Nie zapomnieli o świątyni i IPN