Na wolno rozwijającym się węgierskim rynku kapitałowym - tylko trzy oferty publiczne w 2006 r. - pojawi się nowy podmiot. Falcon Oil &Gas Ltd., kanadyjskie konsorcjum wydobywcze, przygotowuje się do wejścia na budapeszteński parkiet. Spółka, notowana również w Toronto, prowadzi zaawansowane rozmowy z władzami giełdy i, jak podają media, planuje emisję akcji w kwietniu. Jak zapewnia Marc A. Brunner, prezes firmy, głównym celem wejścia na parkiet nie jest jednak pozyskanie kapitału.
- Chcemy silniej zaznaczyć obecność w regionie, stać się bardziej widocznymi - wyjaśnia.
Falcon eksploatuje złoża gazu w Rumunii (spółka zależna JVX Energy Corporation) i na Węgrzech, poprzez TXM Oil and Gas Exploration. Dyrektor TXM, György Szabó, ogłosił, że zasoby eksploatowanego przez firmę złoża Makó Trough w południowo-wschodniej części kraju pozwolą Węgrom w ciągu pięciu lat stać się eksporterem gazu ziemnego. Cytowani przez media eksperci oceniają ich wielkość na ponad 600 mld metrów sześciennych, ale - jak twierdzi dyrekcja firmy - szacunki te nie są do końca potwierdzone i, jak zaznaczają, zasoby mogą okazać się nawet większe.
W realizację projektu Falcon zainwestował ponad 150 mln USD, sfinansował również gazociąg łączący złoża z siecią MOL. Falcon zapewnia, że z technicznego punktu widzenia rozpoczęcie wydobycia jest możliwe w ciągu miesiąca, lecz może zostać opóźnione z przyczyn finansowych. Eksperci podkreślają, że złoża Makó są równie bogate, co trudne do eksploatacji. Wymagają głębokich na 6 tys. metrów wierceń, co zwiększa koszty realizacji projektu - nawet do 250 tys. USD dziennie, i wymaga wykorzystania skomplikowanej technologii. Dlatego też Falcon zdecydował się na współpracę z amerykańskim koncernem Halliburton, by korzystając z jego doświadczeń, obniżyć poziom niezbędnych nakładów i uczynić inwestycję ekonomicznie opłacalną. Pozwoli to konkurować cenowo z Gazpromem i zmniejszyć zależność surowcową Węgier.
Obecne szacunki wskazują, że węgierskie zasoby ropy naftowej (20 mln m sześc.) wyczerpią się w ciągu 15-20 lat, a gazu ziemnego (73 mld m sześc.) w ciagu 20-25 lat. Sukces projektu Makó Trough może zmienić ten scenariusz.