Czwartek nie przyniósł nam spektakularnych zmian na rynku długu. Jednak zainteresowanie inwestorów rynkiem oraz obroty można uznać za całkiem spore. Wybór przez Sejm nowego prezesa NBP przyczynił się rano do kontynuacji wzrostów zapoczątkowanych jeszcze w środowe popołudnie. Później nieoczekiwanie Bank Anglii podniósł stopę repo o 25 pb., do 5,25 proc. Wywołało to zrozumiały niepokój i spadki także w strefie euro, a i nasz dług zaczął tracić. W tym czasie trwało przecież posiedzenie EBC. Powstały więc obawy, że i tu inwestorzy zostaną zaskoczeni niespodziewanym zaostrzeniem polityki monetarnej. Ostatecznie zgodnie z oczekiwaniami EBC, nie zmienił swoich stóp, a niemieckie bundy zaczęły drożeć. Dzięki temu nasze obligacje znów znalazły chętnych do zakupów. Rentowność dwulatek OK1208 spadła do 4,44 proc., pięciolatek PS0511 - 4,96 proc., zaś dziesięciolatek DS1017 - 5,20 proc. Regionalne rynki walutowe pozostają wciąż niespokojne, węgierskie obligacje wczoraj traciły (mimo oczekiwanych cięć stóp w bieżącym roku), dlatego dziś ponownie może być ciekawie. O 14.00 warto zwrócić uwagę na dane o podaży pieniądza, a pół godziny później na publikację sprzedaży detalicznej w USA.