Hawe chce wykorzystać status spółki giełdowej, żeby pozyskać pieniądze na planowane inwestycje. Firma w przeszłości zajmowała się budową sieci światłowodowych dla przedsiębiorstw telekomunikacyjnych. Właściciele uznali jednak, że Hawe może samodzielnie świadczyć usługi telekomunikacyjne i teleinformatyczne. - Budujemy własną sieć światłowodową. Obecnie liczy 1,3 tys. km. Docelowo, już za dwa lata, powinna mieć długość 4 tys. km - wskazał prezes Ventusa. Na razie projekt jest finansowany ze środków z emisji trzyletnich obligacji. - Program, który uruchomiliśmy przy współpracy z Raiffeisen Bankiem, ma wartość 40 mln zł. Na razie wypuściliśmy papiery za 12,5 mln zł - objaśniał M. Rudziński. Liczy, że wejście Hawe na GPW sprawi, że spółka będzie mogła zadłużać się u obligatariuszy na korzystniejszych niż obecne warunkach.
W ciągu kilku kolejnych miesięcy Hawe chce wyemitować nowe akcje za co najmniej 100 mln zł. Szczegóły oferty nie są jeszcze znane. Nie wiadomo nawet, czy papiery będą skierowana do akcjonariuszy, czy sprzedane zewnętrznym inwestorom. - Pieniądze wydamy na budowę sieci i rozwijanie oferty - wskazał M. Rudziński.
Spółka, wspólnie z przejętą niedawną firmą Fone, chce świadczyć usługi triple-play: telefonii internetowej VoIP, telewizji na żądanie (wideo on demand) i dostępu do internetu. - Już za dwa lata przychody z tych źródeł mają stanowić do 70 proc. obrotów Hawe - mówił prezes. Obecnie jest to kilka procent. Większość stanowią wpływy z budowy sieci światłowodowych dla zewnętrznych klientów. W 2005 r. Hawe miało 70 mln zł przychodów i zarobiło kilka milionów złotych. W 2006 r. sprzedaż była znacząco niższa. - Skoncentrowaliśmy się na rozbudowie własnej sieci, co również miało wpływ na gorszy wynik netto - wyjaśnił Rudziński.
Wycena z premią
Prezes Ventusa przyznał, że wycena spółki na poziomie 290 mln zł (4 mln akcji po 72 zł) została zbudowana w oparciu o przyszłe, spodziewane przepływy finansowe, a nie na bazie obecnych wyników i posiadanego majątku. Biznesplan przygotowany został we współpracy z firmą Ernst&Young. - Przed emisją akcji, którą planujemy na przełom III i IV kwartału tego roku, chcielibyśmy przedstawić inwestorom naszą strategię na najbliższe lata. Pokażemy w niej, jak z firmy budującej sieci przekształcimy się w firmę sprzedającą zaawansowane technologicznie produkty i usługi. Wierzę, że inwestorzy zaakceptują nasze pomysły i dadzą nam pieniądze na ich realizację - zakończył M. Rudziński.