Czeska firma produkująca włókniny, Pegas Nonwovens, w ramach opcji dodatkowego przydziału sprzedała wszystkie z oferowanych 657,75 tys. akcji po 27 euro. Była to taka sama cena, jaką za walory płacili inwestorzy, uczestniczących w publicznej ofercie.

Papiery z przydziału dodatkowego objęły instytucje, które nabywały akcje Pegasa również w ofercie. Firma, notowana równolegle na giełdzie czeskiej i warszawskiej, nie podaje ich nazw. W transakcji pośredniczył londyński oddział ING Bank, będący globalnym koordynatorem oferty. Akcje sprzedawał brytyjski fundusz inwestycyjny Pamplona, będący wiodącym akcjonariuszem czeskiej firmy. Teraz kontroluje 43,3 proc. kapitału (przed ofertą było to 97,5 proc.).

W całej ofercie sprzedano łącznie ponad 5 mln papierów czeskiej spółki (teraz kapitał zakładowy Pegasa dzieli się na nieco ponad 9,2 mln walorów). Zdecydowana większość walorów z oferty (ponad 90 proc.) trafiła do instytucji w Polsce i w Czechach. Jedynie około 10 proc. objęli inwestorzy indywidualni. Do spółki ze sprzedaży ponad 1,8 mln nowych akcji wpłynęło 48,9 mln euro, czyli blisko 190 mln zł (resztę papierów sprzedał fundusz Pamplona). Pieniądze firma wykorzysta głównie na spłatę pożyczki, jaką zaciągnęła u swojego głównego udziałowca.

Czeska spółka specjalizuje się w produkcji włóknin na bazie polipropylenu i polietylenu. Większość produkcji (blisko 90 proc.) przeznaczona jest dla czołowych producentów pieluszek dziecięcych, artykułów higienicznych dla kobiet i wkładów dla osób mających problemy urologiczne.

Firma ma dwa zakłady w Czechach. Pod koniec tego roku zostanie oddana do użytku ósma linia technologiczna. Pegas wyda na nią około 40 mln euro. Dzięki nowej linii moce produkcyjne zwiększą się o 15 tys. ton włóknin rocznie (teraz jest to 53 tys. ton). Spółka pod względem produkcji włóknin zajmuje drugie miejsce w Europie (za brytyjskim BBA Fiberweb).