O 68 proc. wzrósł w minionym kwartale zysk JP Morgan, trzeciego co do wielkości banku w USA. Zarobił na czysto rekordowe 4,5 mld USD, także cały rok kończąc z zyskiem najwyższym w historii.

Przychody JP Morgana wzrosły w IV kwartale o 14 proc., do rekordowych 16,9 mld USD.

O powodzeniu giganta z Wall Street decydowała ostatnio śwetna koniunktura na rynku kapitałowym. JP Morgan obsłużył w zeszłym roku 300 transakcji fuzji i przejęć, wartych 676 mld USD. Znalazł się na drugim miejscu, za Goldman Sachs. W rankingu firm obsługujących najwięcej emisji obligacji został liderem, wyprzedzając Citigroup, które było na czele rankingu przez pięć lat. W efekcie dział bankowości inwestycyjnej został najbardziej rentowną jednostką JP Morgana, zarabiając na poziomie operacyjnym 1 mld USD, czyli o połowę więcej niż rok wcześniej.

Wynik netto banku o 622 mln USD poprawiła także sprzedaż jednostki powierniczej.

Zdaniem analityków, JP Morgan jest dobrze przygotowany do ekspansji przez przejęcia. Ostatniej dużej akwizycji dokonał w 2004 r., kupując Bank One. Przejęciom sprzyja wysoka wycena akcji JP Morgana - zyskały w ub. r. 22 proc.