Orzeł, specjalizujący się w produkcji tkanin lnianych, chce w lutym zadebiutować na GPW. - Złożyliśmy wniosek o przeniesienie notowań akcji na warszawską giełdę z memorandum informacyjnym - mówi Marek Błażków, prezes Orła notowanego teraz na CeTO. Dokument ma zostać upubliczniony w poniedziałek. Ma on jedynie charakter informacyjny i nie wymaga zatwierdzenia przez KNF. Papiery spółki trafią na rynek równoległy GPW.
Firma przymierza się jednak do przygotowania prospektu emisyjnego. Powód? Planowane podwyższenie kapitału i sprzedaż akcji w ofercie publicznej. Zdaniem M. Błażkowa, dojdzie do niej jeszcze w pierwszej połowie tego roku. - Mamy już podpisaną umowę z domem maklerskim na przeprowadzenie oferty - mówi prezes Orła. Na razie zarząd spółki nie podaje więcej szczegółów. Wcześniej deklarował chęć pozyskania ze sprzedaży akcji od 10 do 12 mln zł. Firma zamierza wykorzystać pieniądze głównie na modernizację parku maszynowego oraz spłatę zadłużenia.
Miniony rok spółka poświęciła na odbudowanie pozycji rynkowej po załamaniu sprzedaży w 2005 r. Był on spowodowany zalewem europejskiego rynku tanimi chińskimi tkaninami lnianymi. Orzeł zrestrukturyzował swoją działalność dopasowując ją do nowych warunków. Teraz z wyrobami chińskimi chce rywalizować przede wszystkim jakością.
Zarząd spółki szacuje, że ubiegłoroczne przychody były zbliżone do uzyskanych w 2005 r. (34,7 mln zł). Wynik netto był znacznie lepszy niż w poprzednim roku (w 2005 r. spółka poniosła 4,9 mln zł straty). - W IV kwartale 2006 r. powinniśmy być na plusie. Nie wystarczy to jednak na odrobienie straty z wcześniejszych trzech kwartałów (2,5 mln zł - przyp. red.) - mówi M. Błażków. Kurs Orła na CeTO wzrósł wczoraj o 55 proc., do 13 zł.