Indeksy giełdowe biją kolejne rekordy. Grupujący największe spółki WIG20 wzrósł w piątek o 0,6 proc. i osiągnął nienotowaną jeszcze wartość 3457,94 pkt. W czwartek zwyżka wyniosła aż 3,5 proc. W piątek wzrost indeksu podtrzymały przede wszystkim rosnące kursy banków, TP i KGHM. Zwyżce towarzyszą wysokie obroty - w piątek wartość handlu walorami największych spółek przekroczyła 1,2 mld zł.
Za kontynuacją zwyżki przemawiają takie czynniki, jak oczekiwanie inwestorów na świetne wyniki spółek w IV kwartale 2006 roku (dzięki wysokiemu wzrostowi gospodarczemu) i sprzyjająca koniunktura na zagranicznych giełdach. Z drugiej strony czynnikiem ryzyka jest groźba dalszej przeceny miedzi i ropy naftowej, co mogłoby pociągnąć w dół kursy kluczowych spółek, takich jak KGHM czy PKN Orlen. W piątek notowania surowców co prawda nieco wzrosły, ale i tak pozostają bliskie czwartkowym długoterminowym minimom.
Pojawiają się też obawy, czy uda się utrzymać wysoki wzrost gospodarczy. Już w piątek indeksy chwilowo zaczęły tracić na wartości - po informacji, że roczny wzrost produkcji przemysłowej wyniósł w grudniu tylko 5,7 proc. Analitycy liczyli, że będzie to 8,6 proc., najlepszy ubiegłoroczny wynik zaś to ponad 19 proc. w maju.
Od ostatniego dołka z 10 stycznia WIG20 zyskał już 9,8 proc. W największym stopniu do tak szybkiej zwyżki indeksu przyczyniły się banki. Ponad 40 pkt dodały indeksowi notowania Banku Pekao, ponad 30 pkt - PKO BP i prawie 20 pkt - BZ WBK. Indeks branżowy WIG-Banki zyskał w piątek 1 proc. i znalazł się najwyżej w historii.
Prawie 40 pkt dodała indeksowi WIG20 także Telekomunikacja Polska. Najsłabiej za to zachowują się ostatnio kursy koncernów paliwowych, a także Biotonu.