14,4 proc. potaniały w piątek akcje Elektrimu w reakcji na decyzję Sądu Najwyższego, który przekazał do sądu okręgowego sprawę dotyczącą uznania ważności na terenie Polski wyroku wiedeńskiego sądu arbitrażowego. Na koniec dnia papiery spółki kosztowały 6,85 zł. W trakcie notowań przejściowo kurs spadł nawet do 6,5 zł, czyli był o 18,8 proc. niższy niż dzień wcześniej.
Wiedeński arbitraż uznał, że to Elektrim, a nie Elektrim Telekomunikacja, jest właścicielem 48 proc. udziałów w Polskiej Telefonii Cyfrowej - operatorze Era GSM i Heyah. Na tej podstawie Deutsche Telekom wykonał przysługującą mu opcję zakupu udziałów w PTC od Elektrimu i kontroluje 97 proc. kapitału operatora. Tradycyjnie w konflikcie o kontrolę nad PTC zaangażowane w spór strony: Elektrim, sprzymierzony z Deutsche Telekom i Elektrim Telekomunikacja z Vivendi skrajnie różnie interpretują werdykt Sądu Najwyższego. - Sąd Najwyższy dopatrzył się uchybień proceduralnych w postępowaniach toczących się w sądach niższej instancji i w związku z tym przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia - powiedziała Ewa Bojar, rzecznik Elektrimu. - Na podstawie czwartkowej decyzji Sądu Najwyższego w Warszawie należy jednoznacznie stwierdzić, że właścicielem 48 procent udziałów w PTC jest Elektrim Telekomunikacja. Spółka podejmie właściwe kroki, by odzyskać faktyczną kontrolę nad tym pakietem - skomentował Aleksander Kobecki, rzecznik prasowy Elektrimu Telekomunikacja.
Niewykluczone że negatywnie na kurs giełdowej spółki wpływają także plany resortu skarbu, który rozważa sprzedaż akcji elektrowni Pątnów-Adamów-Konin zewnętrznemu inwestorowi. MSP ma 50 proc. kapitału, a spółki z grupy prezesa Zygmunta Solorza-Żaka (kontroluje Elektrim) ok. 40 proc. Innym wariantem mogłoby być przyłączenie elektrowni do tworzonej przez Skarb Państwa grupy - Energetyki Południe.