Reklama

Polskie spółki skorzystają na dobrej koniunkturze w ukraińskiej gospodarce

Polskie firmy coraz śmielej i chętniej inwestują na Ukrainie. Są dla nich wyjątkowo pomyślne wieści: tamtejsza gospodarka mocno przyspieszyła i w tym roku ma utrzymać to tempo

Publikacja: 20.01.2007 08:18

W ubiegłym roku ukraińska gospodarka rozwijała się w tempie 7 proc. - wynika ze wstępnych danych miejscowego urzędu statystycznego. To znakomity wynik, zważywszy że rok wcześniej produkt krajowy naszego sąsiada wzrósł o zaledwie o 2,7 proc.

Duży udział w rozwoju gospodarki Ukrainy miały bezpośrednie inwestycje zagraniczne. Po pierwszych trzech kwartałach ub.r. ich wartość wyniosła 3,53 miliarda dolarów. Z czego na polskie przedsiębiorstwa przypada 106,5 mln USD. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku nadwiślańskie firmy poprawią ten wynik.

Detal i nieruchomości

Specjaliści podkreślają, że Ukraina jest coraz bardziej atrakcyjna dla wielu zagranicznych koncernów. Dobre tempo rozwoju, duży rynek oraz rosnące wydatki konsumentów (o 32 proc. w zeszłym roku) sprawiają, że nad Dniepr ciągną również polskie spółki. Ukraińscy eksperci przyznają, że najlepsze inwestycje to nieruchomości oraz sprzedaż detaliczna. Właśnie w te segmenty celuje wiele firm z Polski. O wejściu w ukraińską deweloperkę informowało już GTC, które zamierza zainwestować wspólnie z EBOiR-em (bank objął 10 proc. udziałów w GTC Ukraine) około 100 mln USD, głównie w biurowce i centra handlowe.

Empik Media&Fashion (EMF) kupił ostatnio za 6,38 mln dolarów 65 proc. udziałów w ukraińskiej spółce Bukva oraz 51 proc. kapitału Paritet Service. Bukva, będąca odpowiednikiem Empiku, dysponuje teraz 27 sklepami. W tym roku powinny ruszyć trzy kolejne. Zdaniem Macieja Dyjasa, prezesa EMF, działalność na Ukrainie za kilka lat powinna przynosić około 200 mln zł rocznych przychodów.

Reklama
Reklama

Bogacący się Ukraińcy są otwarci na nowinki techniczne, z czego korzystają firmy zajmujące się dystrybucją elektroniki. Do Grupy Action należą hipermarkety z elektroniką i AGD pod nazwą Szok oraz kilkanaście sklepów pod marką Krez. Sprzedawane są w nich sprzęt elektroniczny znanych producentów oraz akcesoria komputerowe. Obroty firmy na Ukrainie od stycznia do września przekroczyły 16 mln USD. - Spółka zamierza otwierać kolejne sklepy. Mamy nadzieję, że jeszcze w I połowie tego roku dwa supermarkety Szok rozpoczną działalność w Charkowie i w Zaporożu - mówi Kazimierz Lasecki, wiceprezes Actionu.

Ambitne plany

Duże inwestycje zapowiadają również spółki kontrolowane przez Michała Sołowowa.

Cersanit zamierza zainwestować 80 mln USD w powstającą fabrykę ceramiki sanitarnej. - Ukraina to dla nas strategiczny rynek. Rozważamy rozbudowę fabryki w Nowogradzie Wołyńskim, bo moce produkcyjne, które zostaną tam zainstalowane w pierwszym etapie inwestycji, prawdopodobnie nie będą wystarczające - stwierdza Artur Kłoczko, prezes rady nadzorczej Cersanitu. Również Barlinek buduje zakłady w Winnicy, w które ma włożyć około 70 milionów dolarów.

Atrakcyjność Ukrainy docenili też bankowcy. PKO BP od 2004 r. włożyło w swój interes za wschodnią granicą 140 mln złotych. Przychody, jakie pożyczkodawca osiągnął z działalności lwowskiego KredoBanku, sięgnęły w pierwszych trzech kwartałach zeszłego roku 165,2 mln złotych.

W grudniu Getin Leszka Czarneckiego przejął Prikkarpattya Bank, który ma 30 oddziałów w zachodniej Ukrainie. Z kolei Pekao, który posiada bank UniCredit Ukraina, zamierza w tym roku wydać 100 milionów dolarów na rozwój placówek.

Reklama
Reklama

Ambitne plany na ukraińskim rynku ma koncern Duda. Spółka chce zostać największym graczem na ukraińskim rynku mięsa czerwonego. Zakłady Mięsne Duda zamierzają zainwestować tam kilka milionów dolarów. W perspektywie dwóch lat spodziewają się osiągać przychody z Ukrainy rzędu 100-150 mln zł. Obecnie planują przejęcie tam ukraińskiej spółki mięsnej, działającej w okolicach Lwowa. Do transakcji może dojść jeszcze w I kwartale tego roku. Jest to firma z "pierwszej piątki".

Dobre prognozy

Nastrój polskich przedsiębiorców mogą poprawić prognozy gospodarcze ukraińskiego rządu. Zakładają one, że w tym roku produkt krajowy wzrośnie o 6,5 proc. Również z kijowskiej giełdy przemawia optymizm. Wskaźnik PFTS bije historyczne rekordy, odrabijąc straty po wiosennych spadkach w ubiegłym roku.

Kto wyda

najwięcej?

>100 mln USD

Reklama
Reklama

Pekao SA na rozwój placówek Unicredito Ukraina, plany wejścia do pierwszej piątki banków ukraińskich.

>100 mln USD

GTC wspólnie z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju zainwestuje w centra biurowe i handlowe.

>80 mln USD

Cersanit na budowę fabryki ceramiki sanitarnej w Nowogradzie Wołyńskim.

Reklama
Reklama

>70 mln USD

Barlinek na budowę fabryki w Winnicy.

>26 mln USD

Inter Groclin Auto na kolejną fabrykę foteli do samochodów. Na pierwszą firmę wydała podobną kwotę.

>16 mln USD

Reklama
Reklama

Grupa Kęty na fabrykę wyrobów aluminiowych w Borodiance. Spółka może wydać dodatkowe 10 mln USD, jeśli pozyska nowych klientów.

Komentarze

Konstantin Lisnychyj

dyrektor dziaŁu sprzedaŻy kijowskiego domu maklerskiego Sokrat Capital

Polacy dopiero odkrywają Ukrainę

Reklama
Reklama

Polskich firm jest na Ukrainie na razie stosunkowo mało. Dopiero w tym roku, a właściwie latem, można było zauważyć wzrost zainteresowania ukraińskim rynkiem. Spółki z Polski zaczęły dostrzegać korzyści, jakie mogą płynąć z obecności w tym kraju. Praktycznie każdego tygodnia przyjeżdżają do nas przedstawiciele polskich przedsiębiorstw i pytają się o możliwość realizowania na Ukrainie biznesowych projektów. Nikogo to nie dziwi. To chłonny, rozwijający się rynek, niedługo wstąpimy do Światowej Organizacji Handlu, co zmniejszy ograniczenia inwestycyjne nad Dnieprem. Dynamicznie rozwija się u nas sprzedaż detaliczna oraz rynek nieruchomości, np. ceny mieszkań w Kijowie podskoczyły w ubiegłym roku o 60 proc. Właśnie w tych branżach najchętniej chcą inwestować polskie spółki. Przygoda nadwiślańskich firm z Ukrainą dopiero na poważnie się zaczyna, ale i tak Polska pozostaje liderem, jeśli chodzi o inwestycje na naszym rynku. Spółki z Czech czy Węgier, które również interesują się przedsięwzięciami na Ukrainie, zostają w tyle.

Michał Dybuła

EKONOMISTA bnp pARIBAS

Wysokie zyski mają cenę

w postaci zwiększonego ryzyka

Ukraina to relatywnie biedny kraj, który w tej chwili przeżywa fazę ożywienia gospodarczego. Niewątpliwie sam rynek to duża szansa dla potencjalnych inwestorów - głównie ze względu na rozmiary i oczekiwaną dynamikę. Atutem Ukrainy z naszego punktu widzenia jest też bliskość geograficzna. Zakładając, że Ukraina będzie prowadziła rozsądną politykę gospodarczą, perspektywy są dobre.

Ale warto zdawać sobie sprawę z tego, że spodziewane wysokie zyski mają cenę w postaci zwiększonego ryzyka. Spójrzmy na to, co jest ważne dla dużej firmy, która zastanawia się nad zainwestowaniem pieniędzy na Ukrainie: sytuacja polityczna jest cały czas niestabilna. Prawo właściwie dopiero się tam tworzy. Istotną sprawą jest to, że w odniesieniu do Ukrainy nie ma jasno określonych perspektyw członkostwa w Unii Europejskiej i NATO.

Piotr Chwiejczak

EKONOMISTA UniCredit MIB/CA IB W WIEDNIU

Przemysł ciężki i konsumpcja

Dwa silniki, które ciągną w tej chwili ukraińską gospodarkę, to przemysł ciężki i konsumpcja. Przemysł ciężki to 40 proc. eksportu i 50-60 proc. produkcji przemysłowej. Teraz - gdy ceny metali są wysokie - te firmy radzą sobie dobrze. Z kolei konsumpcja jest finansowana przez budżet i boom kredytowy - kredyty dla gospodarstw domowych rosną w tempie ok. 70 proc. w skali roku.

Ukraińska gospodarka jest dużo słabsza niż np. rumuńska. Reformy, owszem, są przeprowadzane, ale w dość wolnym tempie. Na plus trzeba zapisać ukraińskiej gospodarce to, że dotychczas dobrze poradziła sobie z podwyżkami cen gazu z Rosji. Wydaje się, że te ceny nie powinny już mDługookresowe perspektywy Ukrainy są dobre. W perspektywie roku praktycznie nie ma ryzyka, że z ukraińską gospodarką stanie się coś złego. Nie wiadomo natomiast, jak będzie za dwa, trzy lata. Mogą pojawić się np. problemy ze spłatą kredytów.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama