W ubiegłym roku ukraińska gospodarka rozwijała się w tempie 7 proc. - wynika ze wstępnych danych miejscowego urzędu statystycznego. To znakomity wynik, zważywszy że rok wcześniej produkt krajowy naszego sąsiada wzrósł o zaledwie o 2,7 proc.
Duży udział w rozwoju gospodarki Ukrainy miały bezpośrednie inwestycje zagraniczne. Po pierwszych trzech kwartałach ub.r. ich wartość wyniosła 3,53 miliarda dolarów. Z czego na polskie przedsiębiorstwa przypada 106,5 mln USD. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku nadwiślańskie firmy poprawią ten wynik.
Detal i nieruchomości
Specjaliści podkreślają, że Ukraina jest coraz bardziej atrakcyjna dla wielu zagranicznych koncernów. Dobre tempo rozwoju, duży rynek oraz rosnące wydatki konsumentów (o 32 proc. w zeszłym roku) sprawiają, że nad Dniepr ciągną również polskie spółki. Ukraińscy eksperci przyznają, że najlepsze inwestycje to nieruchomości oraz sprzedaż detaliczna. Właśnie w te segmenty celuje wiele firm z Polski. O wejściu w ukraińską deweloperkę informowało już GTC, które zamierza zainwestować wspólnie z EBOiR-em (bank objął 10 proc. udziałów w GTC Ukraine) około 100 mln USD, głównie w biurowce i centra handlowe.
Empik Media&Fashion (EMF) kupił ostatnio za 6,38 mln dolarów 65 proc. udziałów w ukraińskiej spółce Bukva oraz 51 proc. kapitału Paritet Service. Bukva, będąca odpowiednikiem Empiku, dysponuje teraz 27 sklepami. W tym roku powinny ruszyć trzy kolejne. Zdaniem Macieja Dyjasa, prezesa EMF, działalność na Ukrainie za kilka lat powinna przynosić około 200 mln zł rocznych przychodów.