Reklama

Po wyborach gospodarka Serbii otwiera się na Unię Europejską

Wstępne wyniki weekendowych wyborów sugerują, że wkrótce w Serbii powstanie prounijny rząd

Publikacja: 23.01.2007 08:00

Partia Radykalna, która jest za utrzymaniem Kosowa w granicach państwa i bliskich relacjach ekonomicznych z Rosją, dostała 28,3 proc. głosów i wygrała wybory. Mimo to na czele rządu stanie prawdopodobnie proeuropejska Partia Demokratyczna (DS), którą poparło 22,7 proc. Serbów.

Bliżej Unii

- Partie będące za członkostwem Serbii we Wspólnocie Europejskiej i NATO zyskały kosztem skrajnej prawicy. Reformy, które ostatnio zostały odłożone na bok, prawdopodobnie będą kontynuowane - mówi Tim Ash, dyrektor zarządzający Bear Stears.

Prezydent Borys Tadic zapowiada, że zwróci się do Demokratów, żeby klub postarał się stworzyć gabinet, który wyciągnie kraj z międzynarodowej izolacji, w jaką ten popadł po wojnie domowej i konflikcie w Kosowie. Tadic, który sam jest członkiem tej partii, będzie wkrótce nominować szefa przyszłego rządu. - Kluby proeuropejskie zdobyły łącznie dwie trzecie głosów. Będą nalegać, żeby to właśnie ich polityk został premierem - mówi.

W skład gabinetu prawdopodobnie wejdą Demokratyczna Partia Serbii (DSS) obecnego premiera Vojislava Kostunicy oraz G17 Plus. Według wstępnych wyników wyborów, zdobyły one odpowiednio 16,4 i 6,8 proc. głosów. To wystarczy do stworzenia większościowego gabinetu. Przewagę nad radykalną prawicą mogą dodatkowo zwiększyć liberałowie. Poparło ich 5,3 proc. wyborców.

Reklama
Reklama

Kostunica zapowiada, że jest gotowy do współpracy. - Oczekujemy konstruktywnych rozmów na temat zawiązania koalicji po podaniu ostatecznych wyników - mówi. Te będą znane najpóźniej 25 stycznia.

Radykałowie nie mają ambicji do kierowania krajem. - Wygraliśmy wybory, ale nie będziemy mieli możliwości stworzenia rządu - mówi ich lider Tomislav Nikolic.

Prywatyzacja przyspieszy?

Jeżeli powstanie rząd w takim kształcie, w jakim spodziewają się tego eksperci, to Serbia będzie sprzedawać państwowy majątek. - Ponad tysiąc spółek zarządzanych przez spółdzielnie czeka na transformację. W tym roku wszystkie zostaną wystawione na przetarg i tym samym zakończy się trwający od 15 lat proces prywatyzacji - mówi Predrag Bubalo, odchodzący minister gospodarki. Zaznacza, że około 350 z tych przedsiębiorstw jest niewypłacalna i wkrótce zostanie ogłoszone ich bankructwo, a dalsza część jest zarejestrowana, ale faktycznie nie działa. W rzeczywistości właściciela zmieni więc mniej spółek, niż zakładano.

W przypadku dużych państwowych firm działających na terenie całego kraju pod młotek prawdopodobnie pójdzie tylko NIS, którym interesuje się m.in. PKN Orlen. Energetyczna firma EPS, na której udziały ma ochotę czeski CEZ, raczej musi poczekać. Miesiąc temu rumuński Cuprom kupił producenta miedzi RTB Bor, którym interesował się też KGHM.

Bloomberg

Reklama
Reklama

Komentarz

Nebojsa Siric

dyrektor działu doradztwa finansowego w filii deloitte w Belgradzie

Nowy rząd powstanie prawdopodobnie za miesiąc lub dwa. Ponieważ jest prawie pewne, że stworzą go Partia Demokratyczna, G17 Plus i Demokratyczna Partia Serbii, to proces prywatyzacji będzie kontynuowany. W tym roku może zostać sprzedane 25 proc. udziałów w koncernie paliwowym NIS. Resztę państwowych spółek, takich jak koleje, linie lotnicze JAT czy producenta prądu EPS będzie można kupić dopiero za dwa, a w niektórych

przypadkach nawet za cztery lata. To samo dotyczy krajowej poczty PTT. Z prawnego punktu widzenia w Serbii są dwa podstawowe rodzaje przedsiębiorstw, które są prywatyzowane na swój sposób. Wszystkie te, które były własnością lokalnych spółdzielni, a jeszcze nie zostały sprzedane, trafią na przetarg jeszcze w tym roku. Nie

zawsze są to małe spółki - jedną z nich jest np. niedawno sprywatyzowany producent miedzi - RTB Bor.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama