Travelplanet.pl nie udało się dotrzymać obietnic, że do końca 2006 r. sfinalizuje przejęcie co najmniej jednej firmy zajmującej się dystrybucją usług turystycznych. - Rozmawialiśmy z pięcioma podmiotami. W dwóch tematach wycofaliśmy się z parafowania umowy - mówił Tomasz Moroz, prezes Travelplanet.pl. - W jednym przypadku okazało się w badaniu, że kondycja przedsiębiorstwa jest gorsza, niż przedstawiali to sprzedający. W drugim spółka nagle utraciła klientów zapewniających około 40 proc. obrotów - uzupełnił prezes.
Wrocławska spółka szuka podmiotów, których produkty uzupełnią jej ofertę handlową. Sama sprzedaje głównie przez internet wycieczki zagraniczne i bilety lotnicze. - Do naszego portfela pasowałyby firmy dystrybuujące wycieczki po Polsce, bilety na imprezy masowe czy pośredniczące w wypożyczaniu samochodów - wskazał Moroz.
Zapewnił, że Travelplanet.pl wciąż negocjuje z kolejnymi podmiotami, które chciałyby dołączyć do swojej grupy. Ujawnił, że rozmowy z jedną z firm są bliskie finalizacji. - Mam nadzieję, że już w lutym będziemy mogli przedstawić radzie nadzorczej szczegóły projektu. Chcielibyśmy sfinalizować go do końca marca - wskazał przedstawiciel giełdowej spółki. Nie rozwinął tematu. Przejęcia będą sfinalizowane ze środków własnych.
Pieniądze, którymi dysponuje Travelplanet.pl (około 6 mln zł), nie wystarczą do planowanej z dużo większym rozmachem akwizycji w Czechach. Polska firma chce kupić za południową granicą podmiot o podobnym do swojego profilu działalności. - Mamy rozpoznany rynek. Wiemy, kto pasowałby do naszej grupy. Jestem przekonany, że w tym roku uda nam się sfinalizować transakcję - wskazał T. Moroz. Pierwotnie Traveplanet.pl chciał zamknąć czeski projekt jeszcze w I kwartale tego roku. - Przyznaję, że mamy lekkie opóźnienie w stosunku do wcześniejszych planów zarówno jeśli chodzi o przejęcia w Polsce, jak i za granicą. Poślizg wynika z problemów kadrowych, które udało nam się rozwiązać pod koniec 2006 r., poszerzając zarząd o nową osobę odpowiedzialną za akwizycje - tłumaczył prezes.
Poszerzenie grupy kapitałowej, mimo że pierwsze z planowanych przejęć dotyczyć będą niewielkich niszowych firm, będzie miało wyraźny wpływ na wyniki finansowe Travelplanet.pl w 2007 r. W 2006 r. spółka sprzedała wycieczki za ponad 70 mln zł i osiągnęła okolo 25 mln zł przychodów. - Listopad i grudzień były dużo słabsze, niż zakładaliśmy. Brak śniegu w Alpach sprawił, że klienci masowo rezygnowali z wyjazdów - powiedział Moroz. Dlatego IV kwartał ub. r. firma zakończyła na minusie. Po trzech kwartałach zysk netto wynosił 0,8 mln zł.