Boryszew sprzedał Kuag Elanę, spółkę wchodzącą w skład tzw. dywizji polimerowej. Działającą w Niemczech firmę kupił fundusz Carlson Private Equity. Wartość nominalna akcji Kuag Elany to 8 mln euro, jednak realna jest bliska zeru. Dlaczego? Firma jest w fatalnej kondycji finansowej. Fundusz zapłacił za udziały tylko 40 zł. Boryszew kupił spółkę od syndyka w 2005 roku za 5,5 mln euro.

W raporcie skonsolidowanym Boryszewa za III kwartał czytamy, że po dziewięciu miesiącach 2006 roku Kuag Elana miała prawie 40 mln zł straty na działalności operacyjnej. Spółka ma też ujemne kapitały własne i obciążała skonsolidowane wyniki Boryszewa.

W połowie listopada zarząd giełdowej firmy zapowiedział, że jeśli do końca roku sytuacja Kuag Elany się nie poprawi, pozbędzie się jej. Jeszcze w październiku Boryszew podwyższył kapitał zakładowy spółki o 3 mln euro. - Byliśmy w trakcie negocjacji z firmami dostarczającymi surowce, media oraz usługi utrzymania ruchu dla Kuag. Niestety, osiągnęliśmy za małe redukcje kosztów, aby zdecydować się kontynuować działalność - mówi Piotr Szeliga, p. o. dyrektora finansowego Boryszewa. Przez długi czas niemiecka spółka była "na kroplówce" Boryszewa, który płacił m.in. za dostawy surowca. W październiku firma matka odroczyła nawet wszelkie roszczenia z tego tytułu do czasu poprawy sytuacji. Teraz część pieniędzy udało się Boryszewowi odzyskać. Fundusz Carlson kupił długi Kuag Elany za 3 mln euro. Ich wartość opiewa na 15,7 mln euro. - Zarząd uznał, że korzystniej było odzyskać przynajmniej część kwoty, ponieważ sytuacja nie rokowała, że Kuag Elana szybko ureguluje cały dług - tłumaczy P. Szeliga.

Zgodnie z umową zawartą z funduszem, Boryszew może w ciągu 2 lat odkupić udziały. - Pozostawiliśmy furtkę, na wypadek diametralnej zmiany sytuacji. Jesteśmy jednak zrażeni do działalności w Niemczech ze względu na wysokie koszty - mówi Adam Chełchowski, prezes Boryszewa.