Urząd Komunikacji Elektronicznej będzie mieć większy wpływ na działalność Poczty Polskiej - zapowiada Anna Streżyńska, prezes urzędu. Przygotowała założenia zmian w prawie pocztowym, które mają to umożliwić. Zostały one przekazane do zaakceptowania Ministerstwu Transportu (to ten resort odpowiada za rynek pocztowy). Według A. Streżyńskiej, projektowana nowelizacja nie jest obszerna i zmiany mogą wejść w życie dość szybko - nawet w połowie tego roku. Ich celem ma być ochrona klientów przed monopolem Poczty.
Coraz niższa jakość
Czego dokładnie chce UKE? Przede wszystkim zamierza uzyskać większy wpływ na jakość świadczonych przez Pocztę usług. - Obserwuję coraz niższą jakość usług pocztowych. Szczególnie fatalnie wypada terminowość w doręczaniu przesyłek, co każdy z nas mógł obserwować w okresie świątecznym. Występuje także duża liczba zaginięć, a nawet kradzieży przesyłek - mówi A. Streżyńska. Dodaje, że świadczą o tym kontrole, które przeprowadza urząd. Wykazały one m.in. liczne nieprawidłowości w zakresie bezpieczeństwa obrotu paczkami, które ułatwiają ich kradzież.
Sęk w tym, że obecnie działalność UKE kończy się na kontrolach. - Jako regulator rynku pocztowego nie mamy żadnych możliwości nacisku na Pocztę Polską. Prawo pocztowe faktycznie nie pozwala nam nic zrobić - mówi A. Streżyńska.
Dlatego też kompetencje UKE po wejściu w życie nowych przepisów mają nie ograniczać się do samych kontroli, ale iść dalej. Regulator będzie mógł wydawać zalecenie pokontrolne. Jeśli Poczta nie stosowałaby się do nich, prezes UKE mógłby ją karać finansowo.