Zysk Banku Pocztowego w 2006 r. był nieznacznie wyższy niż rok wcześniej - powiedział prezes Piotr Kamiński. W 2005 r. bank zarobił 23,9 mln zł. Ubiegłoroczny wynik był wyższy od planów, co wiązało się z mniejszymi niż zakładane wydatkami związanymi z projektem otwierania placówek banku w urzędach pocztowych.

W tej chwili Bank Pocztowy ma 20 stanowisk w placówkach poczty. Według prezesa, jest już uzgodniona lista 1,2 tys. stanowisk, które mają być otwarte w tym roku. Inwestycje spowodują, że tegoroczny zysk ma być niższy od osiągniętego w ub.r. Kamiński nie chciał jednak ujawnić, jaki jest planowany na bieżący rok wynik finansowy.

Pod koniec ubiegłego roku Bank Pocztowy zaczął sprzedaż kredytu gotówkowego - "pocztowego ekspresu kredytowego". Prezes Kamiński zapowiadał we wrześniu, że do końca stycznia chce sprzedać 100 mln zł takich kredytów. Jaka była sprzedaż - nie ujawnił. Powiedział jedynie, że bank udzielił ich ponad 10 tys. i że było to nieco mniej niż planowano. - Sprzedaż była mniejsza m.in. ze względu na kłopoty z kanałem pocztowym - przyznał Kamiński. W okresie trwania promocji kredytu miał miejsce strajk pocztowców.