Boryszew zamierza włączyć oddział w Sochaczewie (ma jeszcze odział Elna i oddział Huta Oława) do giełdowych Suwar. Oba przedsiębiorstwa produkują wyroby z tworzyw sztucznych. Jeżeli dojdzie do transakcji, to oddział Sochaczew i Suwary będą działać jako jeden organizm.
W piątek wieczorem spółki podały komunikat o podpisaniu listu intencyjnego. To właśnie spóźniona świąteczna niespodzianka, o której mówił Adam Chełchowski, prezes Grupy Boryszew. "Celem połączenia jest zbudowanie podmiotu o silnych fundamentach" - czytamy w komunikacie spółek. - Chcemy połączyć chemiczny oddział Boryszewa z Suwarami, ponieważ firmy świetnie do siebie pasują - mówi A. Chełchowski. Strony spodziewają się synergii na poziomie operacyjnym (wspólna sprzedaż, zakupy i inwestycje) oraz zarządzania (wspólne kierownictwo, strategia, redukcja kosztów).
W jaki sposób i kiedy dojdzie do połączenia? Spółki informują, że dopiero będą zastanawiać się nad najkorzystniejszym scenariuszem. - Prawdopodobnie Suwary przeprowadzą dla Boryszewa emisję akcji w zamian za wniesienie oddziału w Sochaczewie. Niewykluczone, że zaoferują też akcje za gotówkę, ponieważ zależy nam nie tylko na fuzji, ale i wypracowaniu wspólnej strategii - mówi prezes Chełchowski.
Szczegóły połączenia zostaną "niezwłocznie" opracowane. Na razie nie została sporządzona wycena sochaczewskiego oddziału Boryszewa ani parametry ewentualnej emisji Suwar. Czy przedsiębiorstwa nie obawiają się, że rynek może postrzegać pomysł przez pryzmat wielokrotnie przekładanej, budzącej emocje i ostatecznie zawieszonej fuzji Boryszewa z Impexmetalem?
- Nie widzę żadnych kontrowersji w tej sprawie. Suwary i sochaczewski oddział Boryszewa działają w tej samej branży. Z punktu widzenia skonsolidowanych wyników Boryszewa nic się nie zmieni na niekorzyść - mówi A. Chełchowski. Jego zdaniem, do finalizacji transakcji dojdzie jeszcze w tym roku.