Litewska gospodarka rozwijała się w minionym kwartale szybciej. Tempo wzrostu produktu krajowego wyniosło 6,6 proc., w porównaniu z 6,4 proc. w III kwartale - poinformował urząd statystyczny w Wilnie. Wynik okazał sie też lepszy niż oczekiwane przez ekonomistów 6,3 proc.
W całym 2006 r. PKB Litwy zwiększył się o 7,4 proc., podczas gdy rok wcześniej tempo wzrostu wynosiło 7,6 proc. Spowolnienie rozwoju w drugim półroczu w porównaniu z pierwszym było wynikiem rozczarowania inwestorów nieudaną próbą przyłączenia kraju do strefy euro już od początku tego roku. W grudniu zmniejszyła się też produkcja przemysłowa, bo wyjątkowo ciepły początek zimy zredukował zapotrzebowanie na produkty zakładów energetycznych. Lokomotywami wzrostu były w ostatnim kwartale budownictwo i usługi finansowe.
Piątkowy komunikat urzędu statystycznego zawiera sformułowanie, że ?pojawiły się tendencje spowolniania wzrostu". Wciąż jednak litewska gospodarka rozwija się ponad dwa razy szybciej, niż wyniosło średnie tempo wzrostu 13 krajów strefy euro w III kwartale (2,7 proc.).
Litwa jest największym spośród trzech państw bałtyckich powstałych po rozpadzie ZSRR. Wszystkie one za szybki rozwój gospodarczy płacą cenę wysokiej inflacji. W grudniu na Litwie jej roczna stopa wyniosła 4,5 proc., najwięcej od ośmiu lat. Komisja Europejska, odrzucając minionej wiosny wniosek Litwy o przystąpienie do strefy euro, uzasadniła to właśnie zbyt wysoką inflacją.