Wydarzeniem w nadchodzącym tygodniu będzie zapewne posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Po pierwsze - będzie to debiut nowego szefa NBP. Zapewne wszyscy obserwatorzy rynków finansowych będą mu się bacznie przyglądać i oceniać. Każdy ruch, gest, poziom emocji. Wszystko wezmą pod uwagę, by wyłuskać jego pozycję w radzie. Po drugie, choć sama decyzja raczej nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, to zapewne z ciekawością zapoznamy się z treścią końcowego komunikatu. Wreszcie poznamy najnowszą projekcję inflacji.
W oczekiwaniu na projekcję
Właśnie ten ostatni czynnik wydaje się tu najważniejszy. Nie od dziś trwa dyskusja nad wiarygodnością ostatniej prognozy zmian cen, sporządzoną przez zespół analityków NBP. Jej "jastrzębi" wydźwięk był szeroko komentowany i nierzadko kontestowany. Wśród części członków rady panuje przekonanie, że projekcja nie oddaje w pełni obrazu rzeczywistości i za bardzo straszy. Ocenia się, że ta najnowsza swoją wymową nie będzie zbyt mocno odbiegać od tej poprzedniej, choć oczekuje się nieco niższych wartości prognozowanej inflacji w bieżącym roku. Możliwość szybszego wzrostu cen w latach następnych będzie prawdopodobnie znowu sygnalizowana. Można domniemywać, że na nowo rozgorzeje dyskusja nad tym, czy i kiedy rada powinna na to zagrożenie reagować.
Jak wiemy, w tej sprawie głosy są podzielone. W samej radzie przeważa stronnictwo "gołębi", a nowy prezes nie zmieni tego układu, o ile go jeszcze bardziej nie usankcjonuje. Na najbliższym posiedzeniu rady nie należy oczekiwać podwyżki stóp procentowych, ale nadal jest otwarta sprawa takiego posunięcia jeszcze w I półroczu. Argumentacja obu stron dyskusji dotyczy wpływu szybkiego wzrostu gospodarczego na procesy inflacyjne. Czy wzrost popytu wpływa na zmiany cen? Czy poprawa na rynku pracy wywołuje parcie na wzrost wynagrodzeń? Jak zmienia się wydajność pracy w porównaniu ze wzrostem wynagrodzeń? Tych kilka pytań, a właściwie odpowiedzi na nie określają stosunek do ewentualnych posunięć RPP. No i najważniejsze. Czy zadaniem Rady jest reagowanie na zagrożenia, czy też antycypacja tych zagrożeń i podejmowanie działań mających na celu ich uniknięcie? Tu także jest pole do dyskusji dla członków rady.
Ostrożność na pewno się przyda