Reklama

Reformę emerytalną należy dokończyć

Nie należy rezygnować z rozwiązań przyjętych w reformie emerytalnej, a wręcz przeciwnie - należy ją dokończyć

Publikacja: 01.02.2007 08:25

W "Parkiecie" z 30 stycznia 2007 r. ukazał się felieton Alfreda Adamca, głównego ekonomisty Noble Banku "ZUS a podatek liniowy". W felietonie tym autor uznał, że zarówno podatki, jak i państwowy system ubezpieczeń (w rozumieniu "płatności na rzecz ZUS") są daninami, które "obywatel ma obowiązek ponosić (...), a w zamian za to nie ma żadnych szczegółowo określonych uprawnień, a jedynie mgliste zapewnienie opieki państwa". Zdaniem autora, "obywatel nie może liczyć na ekwiwalentne do jego obciążenia fiskalnego świadczenia ze strony państwa".

Tezy te są efektowne, jednak w odniesieniu do składek na ubezpieczenia społeczne nieprawdziwe. Do roku 1999, przed rozpoczęciem wprowadzania reformy emerytalnej, rzeczywiście wyższe obciążenia ówczesną składką na ubezpieczenie społeczne nie prowadziły do odpowiedniego wzrostu poziomu świadczenia.

Wiązało się to z ówczesnymi rozwiązaniami, zgodnie z którymi składka naliczana była od całego wynagrodzenia, podczas gdy do kalkulacji wysokości świadczenia brano pod uwagę zarobek do 2,5-krotności przeciętnego wynagrodzenia. A istotnym elementem formuły wyliczania poziomu świadczenia była kwota bazowa niezależna od poziomu wynagrodzenia osoby ubezpieczonej. Brak było związku między opłacaną składką a otrzymywanym świadczeniem.

Sytuacja zmieniła się jednak w roku 1999, gdy wraz z reformą emerytalną wprowadzono ograniczenie poziomu opłacanej składki emerytalnej i rentowej do 30-krotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w skali roku, czyli dotychczasowy próg z formuły wyliczania świadczenia przeniesiono do formuły wyliczania składek emerytalnych i rentowych. Zasada ta ma zastosowanie do wszystkich ubezpieczonych, także tych, którzy pozostali w dotychczasowym systemie o zdefiniowanym świadczeniu.

W nowym systemie emerytalnym, z którego pierwsze wypłaty rozpoczną się w 2009 r., związek między opłacaną składką a świadczeniem jest jeszcze bardziej widoczny.

Reklama
Reklama

Jest to system o zdefiniowanej składce. Oznacza to, że wszystkie składki zapisywane są na indywidualnych kontach ubezpieczonych bądź w ZUS-ie (w ramach części repartycyjnej), bądź też w OFE (w ramach części kapitałowej). Następnie w części repartycyjnej są one waloryzowane, a w części kapitałowej inwestowane. Zapisane w części repartycyjnej i zaoszczędzone w części kapitałowej środki - z wykorzystaniem tablic dalszej oczekiwanej długości życia - zostaną przekształcone w emerytury dożywotnie. Osobom mającym szczególnie niskie świadczenia państwo dopłaci z podatków do poziomu emerytury minimalnej.

Wyjątkiem w tej zasadzie są jedynie górnicy, którzy wywalczyli w 2005 r. przeniesienie ich na stałe do starego systemu o zdefiniowanym świadczeniu, w którym przysługują im emerytury na korzystniejszych zasadach niż pozostałym ubezpieczonym, przy niezmienionym poziomie składki. Kwestia ta, podobnie jak innych osób pracujących w szczególnych warunkach, wymaga jednak docelowego uregulowania zapewniającego adekwatność świadczeń z wpłacanymi do systemu składkami (bez przesądzania w tym miejscu, kto powinien finansować te składki). Jest to kwestia równie pilna jak uregulowanie zasad wypłaty emerytur dożywotnich za środki zgromadzone w OFE.

Wszystko to prowadzi do wniosku, że wbrew tezie felietonisty nie należy rezygnować z rozwiązań przyjętych w reformie emerytalnej, a wręcz przeciwnie - należy ją dokończyć i pozostawić płatności składek na ubezpieczenia społeczne odrębnie od płatności podatków. Jak również pozostawić odrębność ZUS i administracji skarbowej ze względu właśnie na zróżnicowania obciążeń o charakterze podatkowym, przy których zasada ekwiwalentności świadczeń nie ma zastosowania do obciążeń niepodatkowych, opartych właśnie na tej zasadzie.

Paweł PELC jest pracownikiem Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego. Tekst wyraża poglądy autora i nie prezentuje oficjalnego stanowiska Urzędu KNF.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama