Grupa Lotos rozpoczęła starania o podpisanie z Kuwait Petroleum Corporation długoterminowego kontraktu na dostawy ropy naftowej jeszcze na przełomie 2005 i 2006 r. Na razie gdański koncern kupił od Kuwejtczyków ok. 260 tys. ton surowca. Dwa tankowce z "testowym" transportem dotarły do Polski pod koniec zeszłego roku.
Spory wkład w polsko-kuwejckie rozmowy na temat dostaw ropy miał bez wątpienia nasz ambasador w Kuwait City Kazimierz Romański. Jednak polski dyplomata najpewniej nie pomoże już Grupie Lotos w tej sprawie. Miał zostać odwołany do Warszawy. Nieoficjalnie mówi się, że może stracić stanowisko.
Który to Romański?
Ambasador miał być wezwany w celu złożenia wyjaśnień. Jego nazwisko pojawiło się bowiem w ujawnionym w piątek raporcie, dotyczącym nieprawidłowościach w Wojskowych Służbach Informacyjnych. Z dokumentu wynika, że Kazimierz Romański współpracował z "Oddziałem Y", wchodzącym w skład PRL-owskiego wywiadu wojskowego. Jednostka ta zajmowała się nielegalnym zdobywaniem funduszy na operacje wojskowych służb. Wciąż nie wiadomo jednak, czy chodzi o... tę samą osobę. - Kazimierz Romański to doświadczony i kompetentny dyplomata, który odegrał dużą rolę w doprowadzeniu do podpisania umów między Grupą Lotos a kuwejckim dostawcą ropy - ocenia Marek Kubicki, arabista z portalu arabia.pl.
Tylko kontakty osobiste