Reklama

Czy odwołanie ambasadora pokrzyżuje plany Lotosu?

Od ponad roku Lotos zabiega o zawarcie długoterminowej umowy na zakup kuwejckiej ropy. Ewentualne odwołanie ambasadora Kazimierza Romańskiego może co najmniej skomplikować sprawę

Publikacja: 22.02.2007 09:20

Grupa Lotos rozpoczęła starania o podpisanie z Kuwait Petroleum Corporation długoterminowego kontraktu na dostawy ropy naftowej jeszcze na przełomie 2005 i 2006 r. Na razie gdański koncern kupił od Kuwejtczyków ok. 260 tys. ton surowca. Dwa tankowce z "testowym" transportem dotarły do Polski pod koniec zeszłego roku.

Spory wkład w polsko-kuwejckie rozmowy na temat dostaw ropy miał bez wątpienia nasz ambasador w Kuwait City Kazimierz Romański. Jednak polski dyplomata najpewniej nie pomoże już Grupie Lotos w tej sprawie. Miał zostać odwołany do Warszawy. Nieoficjalnie mówi się, że może stracić stanowisko.

Który to Romański?

Ambasador miał być wezwany w celu złożenia wyjaśnień. Jego nazwisko pojawiło się bowiem w ujawnionym w piątek raporcie, dotyczącym nieprawidłowościach w Wojskowych Służbach Informacyjnych. Z dokumentu wynika, że Kazimierz Romański współpracował z "Oddziałem Y", wchodzącym w skład PRL-owskiego wywiadu wojskowego. Jednostka ta zajmowała się nielegalnym zdobywaniem funduszy na operacje wojskowych służb. Wciąż nie wiadomo jednak, czy chodzi o... tę samą osobę. - Kazimierz Romański to doświadczony i kompetentny dyplomata, który odegrał dużą rolę w doprowadzeniu do podpisania umów między Grupą Lotos a kuwejckim dostawcą ropy - ocenia Marek Kubicki, arabista z portalu arabia.pl.

Tylko kontakty osobiste

Reklama
Reklama

Czy odwołanie go może utrudnić Grupie Lotos zawarcie długoterminowego kontraktu na zakup surowca z Kuwejtu? - Sądzę, że tak. W kulturze Wschodu interesy zawiera się przede wszystkim między osobami, a dopiero potem między firmami - wyjaśnia ekspert. - Jak duże mogą być skutki odwołania Kazimierza Romańskiego, ocenić mogą ci, którzy wiedzą, jak dużą rolę odegrał w dotychczasowych kontaktach obu firm - mówi M. Kubicki.

- Utrącenie kogoś, kto już swoje wychodził, może oznaczać nawet konieczność rozpoczęcia negocjacji od początku - dodaje pragnący zachować anonimowość analityk rynku paliwowego. - Handel ropą to w przypadku Kuwejtu nie tylko rynek, to przede wszystkim polityka. Rodzina kuwejckiego emira nie sprzedaje ropy, ona buduje relacje przyjaźni na całym świecie. Polska nie ma jednak co jej zaoferować, więc na długoterminowe kontrakty nie może liczyć - konstatuje.

- Nie wiem, czy rozmowy faktycznie trzeba będzie zaczynać od nowa - mówi Maciej Janiec z firmy analitycznej ReAKKT. - Prawie na pewno jednak dojdzie do opóźnień. Sprawa nie ruszy z miejsca co najmniej do czasu wyjaśnienia sytuacji ambasadora - dodaje. Według niego konieczne są szybkie rozmowy na szczeblu rządowym, bo tylko one mogą zminimalizować ewentualne negatywne skutki odwołania dyplomaty. - Kontakty między Lotosem a KPC nic nie dadzą - uważa.

Szczypta optymizmu

Ksawery Gruber, prezes Polsko-Arabskiej Izby Gospodarczej twierdzi, że nawet odwołanie ambasadora nie będzie miało wpływu na zawarcie długoterminowego kontraktu przez Lotos: - Odczucia Kuwejtczyków mogą być różne, ale determinacja strony polskiej jest tak duża, że do zawarcia umowy dojdzie - uważa. Według niego, rozmowy mogą być sfinalizowane już w czasie najbliższej wizyty premiera Jarosława Kaczyńskiego w Kuwejcie w marcu.

Przedstawiciele MSZ ani Lotosu nie chcieli wczoraj w żaden sposób skomentować sprawy.

Reklama
Reklama

Emir Kuwejtu Sabah IV Al-Ahmad Al-Jaber Al-Sabah przyjął

w listopadzie 2006 r. delegację polskich parlamentarzystów

z marszałkiem Senatu Bogdanem Borusewiczem na czele

(drugi od prawej). W spotkaniu uczestniczyli także przedstawiciele biznesu, m.in. prezes Grupy Lotos Paweł Olechnowicz

(drugi od lewej) oraz ambasador Polski Kazimierz Romański (pierwszy od lewej).

fot. B. Mayer

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama