Kłopoty, z jakimi w Rosji boryka się brytyjski BP, grożą również francuskiemu Totalowi. Jeszcze w czerwcu rosyjskie Ministerstwo Zasobów Naturalnych (Minprirody) może odebrać Francuzom licencję na wydobycie ropy z syberyjskiego złoża Chariaga.

Problemy z tamtejszymi władzami koncern miał już rok temu. Wówczas prace Totala na złożu kontrolowały inspekcje Minprirody. Jednak wtedy urząd nie zdecydował się na odebranie pozwolenia na eksploatację Chariagi.

Teraz Francuzi znów mają problemy z władzami. Koncern trzy miesiące temu złożył do zatwierdzenia nowy plan eksploatacji złoża. Zakłada on m.in. zmniejszenie rocznego wydobycia ropy z obecnych 3,6 mln ton do 2,2 mln ton za pięć lat. Jednak Centralna Komisja ds. Wydobycia, podległa Minprirody, do tej pory nie zatwierdziła nowego planu, gdyż ma do niego wiele zastrzeżeń merytorycznych. Jeśli do końca czerwca projekt nie zostanie przyjęty, rosyjski urząd będzie mieć prawo do odebrania licencji.

Eksperci twierdzą, że Francuzi na razie nie stracą praw do złoża. - Do końca roku obowiązuje stary plan prac i Total będzie miał jeszcze okazję wnieść do niego poprawki - uważa Michaił Subotin, analityk firmy doradczej SPR Ekspertiza.

"RBC-Daily"