Narodowy Bank Polski nie będzie uczestniczył w finansowaniu działalności Bankowego Funduszu Gwarancyjnego - wynika z projektu zmiany ustawy o BFG zamieszczonego na stronach internetowych Ministerstwa Finansów.
BFG zajmuje się wypłacaniem pieniędzy osobom, które miały depozyty w bankach, które zbankrutowały. Udziela również pomocy bankom znajdującym się w trudnej sytuacji albo takim, które decydują się je przejąć. Według obowiązujących w tej chwili przepisów działalność pomocowa funduszu jest finansowana po połowie przez sektor bankowy i NBP.
Zwolennikiem zmiany w sposobie finansowania funduszu jest Sławomir Skrzypek, nowy prezes banku centralnego. Gdy jeszcze był kandydatem na prezesa, mówił o tym, że bank centralny nie powinien zasilać BFG. Jeśli nowelizacja ustawy zostanie uchwalona, NBP zaoszczędzi kilkadziesiąt milionów złotych rocznie.
W uzasadnieniu projektu Ministerstwo Finansów podkreśliło, że zastrzeżenia do finansowania funduszu przez bank centralny miała również Komisja Europejska.
Z projektu resortu finansów nie wszyscy są jednak zadowoleni. - To niedobra zmiana. Ona będzie skutkować tym, że koszty ewentualnej restrukturyzacji banków w przyszłości są przerzucone na inne banki - stwierdził Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich. Według niego, NBP powinien uczestniczyć w finansowaniu BFG przynajmniej do wejścia Polski do strefy euro.