Reklama

Rosnieft bierze wszystko

Rafinerie oraz spółki wydobywcze Jukosu to za mało, aby zaspokoić wygórowane ambicje Rosnieftu. Państwowy koncern przymierza się do zakupu dawnej siedziby bankruta oraz jego stacji benzynowych

Publikacja: 27.06.2007 09:01

Apetyt kontrolowanego przez Kreml paliwowego Rosnieftu nie zna granic. Po przejęciu rafinerii oraz większości spółek wydobywczych Jukosu państwowy koncern zamierza kupić też siedzibę bankruta oraz jego stacje benzynowe.

Tajemnicza transakcja

Biurowiec Jukosu został sprzedany na majowym przetargu tajemniczej spółce Prana. Cena wyjściowa pakietu, w którym znalazła się słynna już nieruchomość oraz kilku spółek handlujących ropą, wyniosła 840 milionów dolarów. Walka Prany z firmą Nieft-Aktiw, należącą do Rosnieftu, była na tyle zaciekła, że zwycięzca musiał zapłacić za pakiet 3,9 mld USD. W kilka dni po aukcji okazało się, dlaczego biurowiec Jukosu wzbudzał tak duże emocje. Sam budynek wart był, według wycen ekspertów, maksimum 300 mln USD. Jednak o wiele więcej kosztują małe firmy handlujące ropą, gdyż należy do nich 500 tys. ton produktów ropopochodnych, a na ich zagranicznych rachunkach mogą znajdować się miliony dolarów. Przez dłuższy czas urząd antymonopolowy nie mógł ustalić, do kogo należała Prana. Na rynku pojawiały się opinie, że zwycięzca aukcji może być powiązany z Gazpromem. Teraz wiadomo, że Prana w 99 proc. jest własnością firmy Parson Consulting, zarejestrowanej na Seszelach. Reszta udziałów jest w rękach Władimira Jesakowa, prezesa Prany, który wcześniej współpracował z Gazprombankiem.

Pomimo że tajemnicza firma za nic nie chciała w maju ustąpić pola Rosnieftowi, teraz zamierza odsprzedać łup paliwowemu potentatowi. Rosyjskich ekspertów nie dziwi taki tok wydarzeń. - Właściciele Prany od początku wiedzieli, że Rosnieft wykupi od nich chociaż część aktywów - uważa Maksim Szein, analityk domu maklerskiego Brokerkreditserwis.

Stacje też dla Rosnieftu

Reklama
Reklama

Portfel aktywów Rosnieftu powiększy się również o stacje benzynowe Jukosu, które, podobnie jak biurowiec, w maju były wystawione na sprzedaż. Rywalizację o detaliczny segment byłego imperium paliwowego wygrał wówczas Juniteks, powiązany z Gazpromem. Rosnieft jednak nie dał za wygraną i dogadał się ze zwycięzcą aukcji w sprawie wykupu stacji. Naftowy gigant zapłaci Juniteksowi 630 mld USD za 495 punktów sprzedaży i bazy paliwowe w europejskiej części Rosji. Dodatkowo niewielkiemu Juniteksowi udało się nieźle zarobić. Firma kupowała stacje na przetargu za 480 mln USD.

Rosnieft z kolei dzięki zakupowi sieci detalicznej zdobędzie drugą pozycję w segmencie dystrybucji paliw w Rosji. Żółta koszulka lidera wciąż należy do Łukoilu, który ma blisko 1600 stacji benzynowych. Stan posiadania państwowego koncernu zwiekszy się teraz do 1100 punktów sprzedaży. Trzecie miejsce w tym sektorze należy zaś do TNK-BP.

Dzięki przetargom na majątek Jukosu Rosnieft stał się największą firmą naftową w Rosji pod względem wydobycia oraz przetwórstwa ropy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama