Reklama

Gazprom bliżej Polski

Publikacja: 12.07.2007 08:47

Gazprom uzyska dostęp do polskiego rynku energii? To możliwe. Rosyjski koncern zamierza wybudować nową elektrownię na bazie już istniejącej w Kownie.

Litewski zakład należy w 99 proc. do gazowego monopolisty. Pierwsze dostawy prądu mogą ruszyć zimą 2010 r. Litewska inwestycja Gazpromu pomoże firmie wejść na europejskie rynki, w tym polski.

W grudniu minionego roku Wilno i Warszawa podpisały porozumienie o integracji systemów przesyłowych energii Polski i Litwy. Połączenie infrastruktury ma nastąpić do 2012 r. Jednak prace nad tym projektem posuwają się dość wolno.

Przedstawiciele Gazpromu przyznają, że na razie najważniejszy jest dla nich rynek litewski oraz Obwód Kaliningradzki. Jednak o możliwości ekspansji na rynek nadwiślański oraz na Łotwę i do Estonii powiedział dziennikowi "Kommiersant" Antanas Pranculis, dyrektor elektrowni w Kownie. Jego zdaniem, w trzech krajach nadbałtyckich po zamknięciu reaktora atomowego w Ignalinie w 2009 r. wystąpi znaczny deficyt energii. Gazprom z powodzeniem może zająć tę niszę.

W kowieńską elektrownię Rosjanie zamierzają zainwestować od 325 mln do 420 mln USD. Moce litewskiego zakładu wyniosą 320-350 megawatów. Już teraz działająca elektrownia, nie licząc atomowej Ignaliny, jest trzecim dostawcą energii na Litwie. Obecne moce funkcjonującego w Kownie bloku energetycznego to 160 MW.

Reklama
Reklama

Nowa elektrownia w Ignalinie, zgodnie z planem, powinna ruszyć w 2015 r. Jednak większość ekspertów wątpi w terminowy start projektu. Oznacza to, że Gazprom może w tym czasie wzmocnić swoją pozycję na litewskim rynku elektroenergetycznym.

Polacy, podobnie jak Rosjanie, są mocno zainteresowani litewską energetyką. Oprócz mostu energetycznego oraz udziałów w ignalińskiej elektrowni, uwagę Polskich Sieci Elektroenergetycznych zwraca też RST, litewski dystrybutor energii. Rytu Skirstomieji Tinklai ma ponad 700 tys. odbiorców, a teren działalności firmy obejmuje wschodnią część Litwy, w tym Wilno. Tamtejszy skarb państwa dysponuje 71 proc. udziałów spółki. Mają one zostać sprywatyzowane. Przymiarki do tego trwają już kilka lat. W 2004 r. litewski rząd odwołał przetarg, w którym swoje oferty przedstawiły estońska Eesti Energia i niemiecki E. ON.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama