Reklama

Z tytoniowej fuzji powstanie potentat

12,6 miliarda euro zdecydowało się wyłożyć za hiszpańsko- -francuski koncern Atladis brytyjskie Imperial Tobacco

Publikacja: 19.07.2007 08:54

Negocjujące od miesięcy fimy doszły w końcu do porozumienia. W historii europejskiej branży tytoniowej nie było jeszcze tak wielkiej fuzji - włączając dług Altadisa, będzie ona warta 16,2 miliarda euro.

Dzięki transakcji Imperial Tobacco stanie się jednym z największych graczy globalnego rynku papierosów. Pod względem wielkości sprzedaży nie będzie miał równych na kontynencie, na świecie ustępując jedynie amerykańskiemu Philipowi Morrisowi. Wartość rynkowa nowego podmiotu sięgnie 23 miliardów euro. Pod tym względem wciąż jeszcze blisko dwa razy większy jest rywal z Wysp Brytyjskich, British American Tobacco.

Do trzech razy sztuka

Imperial Tobacco zapłaci akcjonariuszom Altadisa po 50 euro za akcję. To aż o 29 proc. więcej niż walory producenta m.in. papierosów Gauloises Blondes warte były w marcu, przed tym, jak Brytyjczycy po raz pierwszy poinformowali o planach przejęcia. Oferowali wówczas 45 euro za papier. Potem dołożyli jeszcze dwa euro - nadal bez skutku. Zarządowi Altadisa, kierowanemu przez Antonio Vazqueza, udało się w końcu utargować tyle, że zgoda akcjonariuszy spółki wydaje się teraz jedynie formalnością.

By sfinansować transakcję, której kwota czterokrotnie przekracza roczne obroty firmy, Imperial Tobacco zamierza sprzedać pokaźny pakiet nowych akcji. Chce w ten sposób pozyskać 5,4 mld funtów (8 mld euro). Gotówka jest mu potrzebna tym bardziej, że przed trzema miesiącami sfinalizowano zakup Commonwealth Brands za 1,9 mld dolarów (1,4 mld euro), dzięki któremu firma ma szansę rywalizować z Philipem Morrisem na rynku amerykańskim.

Reklama
Reklama

Z kolei przejęcie Altadisa otworzy Brytyjczykom szeroką drogę na południe Europy. Wśród krajów, których rynki mogą odczuć zmiany w branży tytoniowej, jest również Polska.

Od Maroka po Polskę

Grupo Altadis powstała w 1999 r., na skutek przejęcia przez Tabacalerę, byłego hiszpańskiego monopolistę, jego francuskiego odpowiednika, koncernu Seita. Te rynki decydują o sile firmy, osiągającej znaczne przychody nie tylko z produkcji papierosów (oprócz Gauloises ma takie marki jak Fox, Spike czy Iris oraz polskie Popularne), ale i cygar. Marki Montecristo i Don Diego cieszą się na świecie wielkim powodzeniem. Poza wymienionymi krajami spółka silna jest w Maroku i Włoszech, gdzie posiada największe sieci dystrybucji.

Historia jej obecności w Polsce sięga 1995 r., kiedy Seita została strategicznym partnerem spółki ZPTR z Radomia. Dziś sprzedaż Altadisa Polska to - według spółki - 7,6 proc. krajowego rynku. Mniej więcej dwukrotnie większy udział ma Imperial Tobacco, właściciel marek takich jak West, Mocne i Mars. Razem znajdą się w ścisłej rynkowej czołówce.

Imperial najlepszy

Tej wiosny o zakup Altadisa starała się również firma private equity CVC Capital. Jej oferta, równa cenie proponowanej teraz przez Imperial Tobacco, została odrzucona, ale część ekspertów uważa, że CVC jeszcze nie spasowało. Dziennik "El Economista" sugeruje nawet, że może przyłączyć się do Imperiala. Jednak inni analitycy odpowiadają, że tylko całkowita kontrola pozwoli koncernowi osiągnąć pełne efekty synergii. - Imperial to dla Altadisa naturalny nabywca - mówi Matthew Kaufler z Clover Capital Management.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama