Dynamika produkcji przemysłowej w czerwcu wyniosła 5,6 proc. w porównaniu z tym samym miesiącem w ubiegłym roku - podał wczoraj Główny Urząd Statystyczny. To aż o 10 pkt proc. mniej niż w styczniu i o jedną trzecią mniej niż średnia prognoz analityków ankietowanych przez "Parkiet", która wyniosła 7,6 proc.
Jak uważa Rafał Benecki, ekonomista ING Banku Śląskiego, dane o zmniejszającej się dynamice produkcji wskazują, że przedsiębiorstwa już maksymalnie wykorzystują swoje moce produkcyjne. W rezultacie uzyskanie dalszego wzrostu produkcji jest coraz trudniejsze.
- Wprawdzie rynek oczekiwał spowolnienia, ale nie aż tak znaczącego - mówi Piotr Bujak, ekonomista BZ WBK. Według niego, dane opublikowane przez GUS pozwalają przypuszczać, że dynamika produktu krajowego brutto w II kwartale br. ulegnie spowolnieniu. Możliwe, że wyniesie mniej niż 6,5 proc. (wobec 7,4 proc. w I kwartale br.). Wg wczoraj opublikowanej prognozy MF, wzrost PKB wyniesie 6 proc. w II kw.
- W związku z tym podwyższenia stóp przez Radę Polityki Pieniężnej możemy się spodziewać dopiero w sierpniu, gdy poznamy kwartalne dane z rynku pracy. Na razie Rada nie ma powodów do zmiany stóp - dodał Bujak.
Podobnie uważa Rafał Benecki. - RPP jest zadowolona z ostatnich podwyżek. Lipcowe podniesienie stóp jest więc mało prawdopodobne - powiedział ekonomista.