Reklama

ICBC już droższy od Citigroup

Na zamknięciu środowej sesji wartość rynkowa chińskiego banku przekroczyła kapitalizację amerykańskiego giganta

Publikacja: 26.07.2007 09:03

Po niecałym roku od pierwotnej oferty publicznej Industrial & Commercial Bank of China (ICBC) zepchnął Citigroup z pozycji największego na świecie banku pod względem wartości rynkowej. Kurs akcji ICBC wzrósł wczoraj w Szanghaju o 2,6 proc., do 5,84 juana (77 centów) na zamknięciu, co podniosło jego kapitalizację do 246 mld USD. Citigroup był wtedy wart 243,9 mld USD.

Inwestorzy liczą

na chiński potencjał

Ta zmiana na szczycie światowego rankingu jest wyrazem oczekiwań inwestorów co do tkwiącego w Chinach potencjału, bo wyniki obu spółek jeszcze jej nie usprawiedliwiają. W zeszłym roku Citigroup, działający na całym świecie, zarobił ponad trzy razy więcej niż ICBC, który ma oddziały tylko na krajowym rynku. Ale już trzy z dziesięciu najdroższych na świecie spółek ma siedzibę w Chinach, a tamtejsza gospodarka rozwija się nieporównanie szybciej niż inne mocarstwa. W paździeniku zeszłego roku ICBC pozyskał z oferty pierwotnej rekordową kwotę 22 mld USD, i to w kraju, gdzie dopiero w ostatnich latach rząd zezwolił na zaciąganie bankowych kredytów. W zeszłym roku ICBC zwiększył kredyty o 10 proc. Ma 18 tys. oddziałów, a klientów więcej niż Rosja ludności.

Trwa giełdowa hossa

Reklama
Reklama

O awansie ICBC zdecydowała przede wszystkim hossa na chińskich giełdach. Indeks CSI 300, składający się z największych spółek notowanych w Szanghaju i Shenzen, w tym roku wzrósł ponaddwukrotnie. To z jednej strony wynik entuzjazmu detalicznych inwestorów, którzy masowo przenoszą na giełdę oszczędności z banków, a z drugiej ciągłego napływu do chińskiego systemu finansowego olbrzymich kwot z rekordowej nadwyżki handlowej. Odzwierciedla to zmiana kursów ICBC. Jego akcje notowane w Szanghaju zdrożały wczoraj, a w Hongkongu staniały o 1,8 proc. Spółka w zeszłorocznej ofercie wprowadziła papiery na oba te rynki, bo chińskie władze ograniczają dostęp zagranicznych inwestorów do swoich giełd, a z kolei krajowi inwestorzy nie mogą dowolnie kupować akcji za granicą.

Od debiutu kurs akcji ICBC w Szanghaju wzrósł o 87 proc., tylko w lipcu o 16 proc., a w Hongkongu od stycznia o 60 proc. Papiery notowane w Szanghaju należą przede wszystkim do inwestorów detalicznych, a w akcjonariacie spółki w Hongkongu zdecydowanie dominują instytucjonalni.

Yang

KaiSheng,

prezes

Industrial

Reklama
Reklama

& Commercial Bank of China,

z nadzieją uderzał

w dzwon giełdy w Szanghaju

w czasie debiutu spółki. Od października papiery ICBC zdrożały na krajowym rynku

aż o 87 proc., a w Hongkongu o 60 proc.

fot. bloomberg

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama