Zgodnie z doniesieniami "Parkietu", w czwartek Pol-Aqua podpisała umowę w sprawie przejęcia większościowego pakietu Mostostalu Pomorze. Na jej podstawie piaseczyńska firma budowlano-inżynieryjna nabędzie 80-proc. pakiet (bez jednej akcji) gdańskiego przedsiębiorstwa, za który zapłaci nieco ponad 48 mln zł. Sprzedającymi są cztery osoby fizyczne. Józef Popławski, szef Mostostalu Pomorze, który dotychczas posiadał 40 proc. akcji spółki, sprzedał Pol-Aquie połowę swojego pakietu. - Umowa przewiduje, że w ciągu trzech lat prezes Popławski będzie mógł nam odsprzedać resztę akcji - wskazuje Marek Stefański, prezes i większościowy akcjonariusz Pol-Aquy.
Prognozy uzależnione
od decyzji UOKiK
Aby jednak Mostostal Pomorze stał się formalnie częścią piaseczyńskiej grupy, spełnionych musi być kilka warunków. Większość z nich wydaje się formalnością (np. uzyskanie akceptacji zarządu i rady nadzorczej przejmowanej firmy). Termin finalizacji transakcji będzie więc głównie zależeć od uzyskania przez Pol-Aquę zgody prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na przejęcie kontroli nad pomorską spółką. - Trudno więc wyrokować, czy będziemy konsolidować wyniki Mostostalu Pomorze już w IV kwartale br. czy dopiero od przyszłego roku - mówi M. Stefański.
Od decyzji UOKiK zależy więc również to, czy Pol-Aqua zdecyduje się na podwyżkę tegorocznych prognoz wyników, które zakładają osiągnięcie ponad 935 mln zł przychodów, niemal 59 mln zł zysku operacyjnego i przeszło 40 mln zł czystego zarobku. Szacunki te nie uwzględniały najnowszej akwizycji Pol-Aquy. Tymczasem Mostostal Pomorze w ubiegłym roku miał 45,5 mln zł przychodów, jego zysk operacyjny sięgnął 4,4 mln zł, a zarobek netto - 4,2 mln zł. Jakie będą tegoroczne rezultaty firmy? - Na pewno nie gorsze niż w ubiegłym roku - deklaruje J. Popławski. Dodaje, że zgodnie z tym, co mówił "Parkietowi" M. Stefański, czysty zysk Mostostalu może w tym roku sięgnąć 6-7 mln zł.