Giełdowa spółka rybna jest coraz bliżej przejęcia firmy z branży. - Rozmawiamy z wieloma podmiotami. Bardzo zaawansowane negocjacje prowadzimy z dwoma. Spodziewamy się, że rozmowy z jedną z tych firm sfinalizujemy jeszcze w tym kwartale. Chodzi o spółkę o rocznych obrotach rzędu około 70 mln zł - zapowiada Bogusław Kowalski, prezes Graala. Dodaje, że oprócz tych dwóch firm spółka rozmawia w sprawie przejęcia z dystrybutorami z Europy Zachodniej oraz z producentami z Europy Wschodniej.

Obecnie na GPW notowane są trzy "rybne" firmy. Oprócz Graala są to Seko i Wilbo. Przypomnijmy, że potwierdziły się informacje "Parkietu" dotyczące negocjacji pomiędzy Wilbo i Seko w sprawie mariażu. Co na to Graal, który niegdyś deklarował zainteresowanie przejęciem spółki Wilbo? - Obserwujemy to, co się dzieje. Nie prowadzimy z zarządem Wilbo negocjacji dotyczących współpracy kapitałowej - mówi prezes Graala. Dodaje, że ewentualna współpraca Seko i Wilbo to raczej kwestia dalszej przyszłości. - Tymczasem Graal już się restrukturyzuje i modernizuje. Nie boimy się potencjalnej współpracy Seko i Wilbo - zapewnia prezes Kowalski.

Po I półroczu skonsolidowane przychody Graala wyniosły 150 mln zł i były wyższe od osiągniętych w analogicznym okresie ubiegłego roku o ponad 60 proc. Jednak zwyżce obrotów nie towarzyszył wzrost zysku. Wynik na działalności operacyjnej spadł z 6,8 mln zł w I półroczu 2006 roku do 3,6 mln zł w I połowie tego roku. Graal wypracował 2,4 mln zł zysku netto, czyli ponad połowę mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. - Na tegoroczne wyniki miały wpływ reorganizacja i restrukturyzacja po ubiegłorocznych akwizycjach. Ich pozytywne efekty będą widoczne już w III kwartale, kiedy wyniki będą lepsze niż w pierwszym i drugim - zapowiada prezes Kowalski. Graal w 2006 roku przejął pięć firm: Kooperol, Gaster, Kordex, Koral i Agro-Fish.