Koelner rozważy wycofanie się ze Śrubeksu, jeśli walne zgromadzenie akcjonariuszy tej spółki nie wyrazi zgody na połączenie firm. - Nie wejdziemy w żadne przetargi z porozumieniem akcjonariuszy. Musimy bowiem uwzględniać wyceny spółek i interesy naszych akcjonariuszy - mówi Radosław Koelner, prezes Koelnera. - Przygotowaliśmy już strategię na wypadek, gdyby do fuzji nie doszło. W takim wypadku będziemy rozważać wycofanie się ze Śrubeksu - dodaje.
Przypomnijmy, że władze Koelnera zaproponowały, by jedna akcja tej spółki przysługiwała za 1,5 waloru producenta śrub z Łańcuta. Takiego parytetu wymiany nie chce jednak zaakceptować porozumienie akcjonariuszy, które w oficjalnym komunikacie poinformowało, że zagłosuje przeciwko fuzji.
Od ogłoszenia 28 sierpnia proponowanego stosunku wymiany akcji istotnie wzrósł stan posiadania porozumienia. Obecnie kontroluje ono 24,25 proc. kapitału Śrubeksu. Przed ujawnieniem warunków fuzji było to 18,8 proc. Rosną zatem szanse na to, że akcjonariusze, którzy zbiorą się w listopadzie, opowiedzą się przeciwko połączeniu. Jeśli w NWZA producenta śrub udział wezmą tylko Koelner (kontroluje 34,32 proc. kapitału) i porozumienie, to za fuzją opowie się nieco ponad 58,5 proc. głosujących. By uchwała została przegłosowana, potrzeba zaś 66,67 proc. (2/3 oddanej liczby głosów).
Na wczorajszej sesji nie zmieniły się ceny akcji żadnej z planujących połączenie spółek. Na koniec notowań za papier Koelnera płacono 50,7 zł, a za walor Śrubeksu - 40,95 zł.