Na warszawski parkiet powoli wraca optymizm. Chociaż wielu inwestorów indywidualnych będzie odczuwać niepewność - po widowiskowych spadkach - jeszcze przez długi czas wśród analityków będzie widać wyraźną poprawę nastrojów. Jednym z jej najbardziej namacalnych dowodów są coraz bardziej atrakcyjne rekomendacje maklerskie.
Na podstawie raportów analitycznych można stworzyć całkiem zgrabny wskaźnik nastroju. Co do szczegółów, konstrukcja takiego indeksu może być różna - ważne, żeby odzwierciedlał skalę optymizmu i pesymizmu specjalistów z biur maklerskich. Na potrzeby niniejszego artykułu proponuję następującą formułę: za każdy typ rekomendacji przyznać punkty w taki oto sposób - 2 punkty za "kupuj", 1 za "akumuluj", 0 za "neutralnie", -1 za "redukuj" i -2 za "sprzedaj". W następnej kolejności należy zliczyć sumę punktów z ostatniego miesiąca i podzielić przez liczbę wydanych rekomendacji. W efekcie tych dość skomplikowanie wyglądających kalkulacji otrzymamy coś na kształt "przeciętnej rekomendacji" opracowanej w ostatnim miesiącu, o indeksie optymizmu wahającym się w przedziale od -2 do 2, gdzie dolna granica to "sprzedaj", natomiast górna - "kupuj".
Raz w górę, raz w dół
Inwestowanie od początku roku zgodnie ze wskazaniami takiego Indeksu Optymizmu Analityków dałoby całkiem niezłe efekty. Początkowo, w styczniu notowania wskaźnika były bardzo niskie. Balansował on na poziomie bliskim zera, co historycznie zdarzało się bardzo rzadko. Zwiastowało to dość znaczną i dynamiczną korektę na WIG20, która doprowadziła do spadków indeksu blue chipów o ponad 300 punktów. Na samym dnie spadków Indeks Optymizmu Analityków umocnił się do poziomu około 0,7, co sugerowało możliwą poprawę koniunktury na giełdzie, i faktycznie wkrótce indeksy zaczęły maszerować na północ. Z czasem jednak dobre nastroje wśród autorów rekomendacji maklerskich zaczęły topnieć. Lokalne minimum wskaźnik osiągnął 6 lipca, czyli dokładnie w dniu, gdy WIG20 zanotował rekord wszech czasów. Niedługo potem, co wszyscy doskonale pamiętają, na giełdzie doszło do spektakularnych zniżek.
Od tamtego momentu nastroje na parkiecie uległy całkowitej odmianie. Notowania Indeksu Optymizmu Analityków przekroczyły poziom 0,8. Dla giełdowych graczy wymowa takiego sygnału powinna być optymistyczna. Korzystne wskazania mogą się stać jaskółką zwiastującą powrót do wzrostów.