Na 171,5 zł wycenili akcję Prokomu analitycy DM AmerBrokers w raporcie z 28 sierpnia (czyli zanim Ryszard Krauze, prezes spółki, popadł w kłopoty związane z tzw. aferą gruntową). Zalecają ich kupowanie. W środę papiery informatycznej firmy kosztowały 125 zł.

Autorzy materiału przypominają, że grupa Prokom jest największą spółką w Polsce świadczącą usługi IT. Ma coraz lepiej zdywersyfikowany portfel klientów i uniezależnia się od rynku zamówień publicznych, na którym od dłuższego czasu panuje zastój. W I półroczu sprzedaż do sektora publicznego stanowiła 27 proc. przychodów. W całym 2006 r. wskaźnik wyniósł 35 proc.

Rosło za to znaczenie odbiorców z sektora przemysłowego. W pierwszych sześciu miesiącach kupili od grupy Prokom sprzęt i rozwiązania za 188 mln zł (19 proc. obrotów), podczas gdy w całym 2006 r. za 158 mln zł, co stanowiło 9 proc. rocznych przychodów.

Analitycy zwracają uwagę, że korzystny wpływ na wyniki skonsolidowane Prokomu mają przejęcia dokonywane przez podmioty z grupy kapitałowej. Najbardziej aktywne na tym polu jest Asseco Poland. Prognozują, że w 2007 r. grupa Prokom będzie miała 2,12 mld zł przychodów (wzrost o 14 proc. w porównaniu z 2006 r.) i zarobi netto 333 mln zł (92 mln zł rok temu). Istotny skok zysku to jednak efekt operacji finansowych związanych z przeszacowaniem udziałów w spółkach zależnych, na czym w I półroczu grupa wykazała 236 mln zł dodatkowego zysku netto.