główny ekonomista Pekao
Najgorsze byłoby spełnianie kosztownych obietnic
Rozwiązanie Sejmu może mieć wyłącznie pozytywny wpływ na życie gospodarcze Polski. Najgorsze jest utrzymywanie się stanu niepewności, kiedy te przyspieszone wybory się odbędą, bo panuje przecież powszechne przekonanie, że do tego dojdzie.
Niepokojąca byłaby sytuacja, w której wybory miałyby się odbyć w przyszłym roku, niezależnie od tego, czy nadal rządzić będzie PiS, czy rząd utworzony przez obecną opozycję. Może to stanowić zagrożenie dla budżetu, bo w perspektywie nadchodzących wyborów pokusa zwiększania wydatków jest dla każdej partii szczególnie silna. Najgorszy wariant to rządy tych, którzy wiedzą, że przegrają wybory, a swoimi obietnicami chcieliby zmniejszyć skalę porażki, a dodatkowo to nie oni, ale rywale polityczni musieliby realizować te obietnice.
Nowe wybory to szansa, że w końcu wyklaruje się sytuacja, w której ktoś będzie podejmował decyzje gospodarcze. Teraz na takie decyzje nie ma co liczyć.
Inwestorów giełdowych całe to zamieszanie polityczne wydaje się nie dotykać. Chociaż ostatni przykład akcji spółek należących do Ryszarda Krauzego pokazuje, że polityka ma swój wpływ na giełdę. Nie sądzę jednak, żeby inwestorzy uważali, że polityka dotknie rynek kapitałowy. Taki wpływ byłby bardziej realny właśnie przy przeprowadzaniu rozwiązań obciążających budżet, a w konsekwencji mających przełożenie na wysokość stóp procentowych i giełdę.
Bogusław Grabowski
prezes Skarbiec AMH
Wizerunek Polski ma szansę się poprawić
Bieżące wydarzenia polityczne generalnie nie mają większego wpływu na obecne wydarzenia gospodarcze w skali makro. Największe znaczenie mają w dłuższym okresie za sprawą powstających regulacji prawnych dotyczących gospodarki czy otoczenia biznesowego. W mniejszej skali mogą mieć szczątkowy wpływ na życie gospodarcze. Dzieje się tak w chwili zaniechania przez administrację państwową określonych działań skutkujących opóźnianiem wprowadzenia w życie wybranych aktów prawnych. Mogą to być ministrowie, którzy z różnych przyczyn odwlekają wprowadzenie w życie postanowień, ustaw czy przepisów niepopularnych z punktu widzenia ich elektoratu, takich jak na przykład decyzja o emeryturach pomostowych.
Zawirowania polityczne tworzą jednak pewien klimat, który jest istotny przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych, szczególnie przez inwestorów zagranicznych. Inwestor, który rozważa prowadzenie biznesu w Europie Środkowo-Wschodniej i ma do wyboru Polskę, Czechy czy Estonię, weźmie z pewnością pod uwagę brak stabilności i bezpieczeństwa prowadzenia biznesu, wynikający z różnych perturbacji politycznych. A to może wpłynąć negatywnie na jego decyzję.
Niepokoje polityczne przekładają się też na postrzeganie Polski za granicą. Szkody, jakie można wyrządzić gospodarce przez popsucie wizerunku naszego kraju, są trudno mierzalne. Tym bardziej że skutki mogą być długookresowe. Odczuwalne będzie to wtedy w szeroko rozumianym biznesie, a także w poszczególnych segmentach gospodarki. Choćby w branży turystycznej, która straci ze względu na mniejszą liczbę odwiedzających nasz kraj. Jeśli chodzi o rynki kapitałowe, to zapowiedź zmiany przyjmowana jest ze strony inwestorów bez większych emocji. Nie ma przecież już praktycznie partii, która nie byłaby u władzy. Dlatego inwestorzy nabrali przekonania, że polska scena polityczna nie jest w stanie wykreować ekipy, która umiałaby dobrze poprowadzić politykę gospodarczą. Co najwyżej kolejne ekipy starają się nie szkodzić tej gospodarce. Dla życia gospodarczego i rozwoju kraju najlepiej, żeby w Polsce rządziła jedna partia. Odpowiednia byłaby Platforma Obywatelska, która ma najlepszy program gospodarczy. Nie wierzę jednak, że to się uda. Wydaje się, że krajem będzie kierować koalicja PO-LiD-PSL. Będzie ona oczywiście targana wewnętrznymi konfliktami, ale dla gospodarki i tak będzie lepsza niż działania rządu w ostatnich dwóch latach.
Jakich ustaw Sejm już nie przyjmie
- O emeryturach pomostowych
Reforma emerytalna ma zostać opóźniona o rok. Wcześniej zakładano, że nowe przepisy mocno ograniczą grupę osób uprawnionych do wcześniejszych świadczeń. Okres przedwyborczy okazał się niedobrym okresem na przyjmowanie ustaw tnących kosztowne przywileje.
- O nadzorze właścicielskim
Projekt ten, zaproponowany przez resort skarbu, miał usprawnić nadzór nad spółkami z udziałem Skarbu Państwa. Organizacje przedsiębiorców ostro skrytykowały zaproponowane przez rząd przepisy.
- O swobodzie działalności gospodarczej
Ten mający wprowadzać ułatwienia dla przedsiębiorców projekt zapowiedziano jako część tzw. pakietu Kluski. Mimo trwających od początku działalności tego rządu prac, dokument pozostaje w zawieszeniu. Paradoksalnie, środowiska biznesowe nie kryją zadowolenia, uznając, że propozycje rządu przyniosłyby zbyt mało udogodnień dla firm.
Jakie szanse stwarzają wybory
- Dla budżetu
Ograniczenie wydatków oraz takie skonstruowanie budżetu, aby umożliwił płynne przejście przez okres wolniejszego wzrostu gospodarczego.
- Dla euro
Szybkie obniżenie deficytu budżetowego poniżej 3 proc. PKB i utrzy- manie niskiej inflacji. To pozwoli spełnić kryteria wprowadzenia euro.
- Dla prywatyzacji
Może być tylko lepiej. Niezależnie, jaki będzie przyszły rząd, na pewno będzie bardziej otwarty na prywatyzację państwowych firm.
- Dla działalności gospodarczej
W kolejce do wprowadzenia w życie czeka pakiet Kluski. Być może powstanie lepsza propozycja, ale od czegoś trzeba zacząć.