Duże trudności mieli wczoraj inwestorzy z interpretacją decyzji i komunikatów banków centralnych dotyczących stóp procentowych, a także licznych danych makro, które napłynęły m.in. zza Atlantyku. Świadczy o tym duża zmienność indeksów. Od rana, gdy rynek czekał na pozostawienie bez zmian stóp procentowych przez banki strefy euro i Wielkiej Brytanii, wskaźniki giełd w Europie Zachodniej ruszyły ostro do góry, jednak później, gdy spodziewane decyzje już zapadły, barometry rynku przechyliły się w drugą stronę. Dopiero otwarcie w USA, które wypadło na zero, a potem przerodziło się w niewielkie zwyżki, pozwoliło na odrobienie strat. EBC pozostawił wszystkie furtki otwarte - stóp nie zmienił, ale też nie wskazał, co z nimi uczyni w najbliższych miesiącach. Będzie czekać, aż trochę wyklaruje się sytuacja na rynku długu. Do stabilizacji jeszcze jednak długa droga. Świadczy o tym choćby wpompowanie wczoraj przez EBC kolejnych miliardów euro w poprawę jego płynności. W Stanach inwestorów mogły przerazić nowe dane o liczbie "foreclosures", czyli podjętych przez firmy kredytowe procedur przejęcia domów od klientów spóźniających się z obsługą hipotek. Liczba znów okazała się rekordowa, co tylko podgrzało obawy o kondycję sektora nieruchomości. Trochę optymizmu powiało jednak dzięki komunikatom o kondycji sektora usług (jest dobra), liczbie nowych bezrobotnych (maleje) i wynikach sprzedaży największych sieci detalicznych (zgodne lub nawet lepsze od oczekiwań). Wśród największych firm na Wall Street wzięcie miały więc m.in. papiery Wal-Marta. Natomiast dość bolesne straty ponieśli właściciele walorów Apple, który obniżył ceny iPhone?ów. Na Starym Kontynencie inwestorzy pozbywali się papierów banków, takich jak Royal Bank of Scotland czy Barclays, reagując na zwyżkę stóp rynkowych. Wzięcie miały za to akcje firm górniczych, na skutek pogłosek o możliwej nowej ofercie przejęcia Rio Tinto. Po wczorajszych decyzjach banków w Europie teraz pałeczka jest w rękach bankierów centralnych z Fed, którzy zbierają się na posiedzeniu 18 września. Do tego czasu rynki mogą pozostać rozedrgane.

PARKIET