Reklama

Elektrim źródłem zysku?

Publikacja: 08.09.2007 09:46

Stormm (d. Elektromontaż-Warszawa) coraz bardziej przypomina firmę inwestycyjną. W piątek spółka poinformowała o kupnie 525 tys. walorów Elektrimu po 6,6 zł za akcję. To oznacza, że wydała na ten cel blisko 3,5 mln zł.

Inwestorzy giełdowi zapewne pamiętają, że spore nadzieje z przyszłością "Cesarza" wiązał publicznie (na łamach "Pulsu Biznesu") Maciej Niebrzydowski, który "wspomaga" inwestycje swojej matki - Elżbiety Sjöblom (ma 32,99 proc. akcji Stormmu). Na razie inwestycję spółki w Elektrim trudno nazwać zyskowną. W piątek kurs ulubieńca spekulantów wzrósł o 2,4 proc., do 5,89 zł, ale był niższy o 10,7 proc. od ceny zakupu akcji przez Stormm.

Niewykluczone, że niebawem tempo i skala giełdowych zakupów znacznie przyspieszy. Mostostal-Export-Dom, spółka w 100 proc. zależna od Stormmu (wkrótce oba podmioty się połączą), zawarł z BRE Bankiem umowę o odnawialny kredyt maklerski w wysokości 30 mln zł. Pieniądze zostaną przeznaczone na zakup papierów wartościowych i dłużnych. Zabezpieczeniem kredytu są aktywa MED znajdujące się na jego rachunku maklerskim. Chodzi prawdopodobnie o akcje Ganta Development (spółka ma 1,5 mln walorów dewelopera o wartości rynkowej 117,1 mln zł).

Co ciekawe, MED zgłosił w piątek wniosek o zwołanie nadzwyczajnego walnego zgromadzenia Ganta. W porządku obrad ma się znaleźć punkt mówiący o podziale akcji w stosunku 1 do 100 (obniżenie wartości nominalnej z 1 zł do 1 gr.). Akcje Ganta kosztowały w piątek 78,1 zł (-2,4 proc.).

Nie udało nam się w piątek skontaktować z kierownictwem Stormmu. W sekretariacie spółki usłyszeliśmy tylko, że "MED przesyła gotowe komunikaty giełdowe, które później publikuje Stormm. Nie towarzyszą im żadne komentarze ani dodatkowe objaśnienia".

Reklama
Reklama

Być może polityka informacyjna zmieni się w niedalekiej przyszłości, spółkę bowiem czekają zmiany personalne. 1 października stery w Stormmie przejmie Krzysztof Kosiorek (drugi czołowy akcjonariusz spółki - kontroluje 32,99 proc. kapitału). Niewykluczone też, że wtedy dowiemy się, jakie rezultaty przyniosły inwestycje MED w kontrakty terminowe na indeks WIG 20. Ostatnio spółka poinformowała, że ma "490 otwartych kontraktów", nie precyzując, czy chodzi o zajęcie długiej (gra na zwyżkę) czy krótkiej pozycji.

komentarz

Krzysztof Woch

Czy warto dzielić papiery Ganta?

Reakcją na zaproponowany przez MED split akcji Ganta był wzrost kursu dewelopera na początku piątkowej sesji (później kurs spadał razem z całym rynkiem). Ożywiły się fora internetowe, na których drobni gracze chwalili ten ruch. Co będzie jednak, gdy Gant podzieli akcje przez 100? Dołączą one do papierów "groszowych" czy wręcz - używając mocniejszych słów - "śmieciowych". A Gant tak długo pracował na to, aby jego walory nie były już postrzegane jako spekulacyjne. I udało mu się to osiągnąć - z sukcesem przeprowadził ofertę publiczną dla inwestorów finansowych, jego księgi bada audytor z "wielkiej czwórki".

Co jednak, jeśli nie będzie splitu? Kurs, tak jak początkowo rósł, może zacząć spadać. I tak źle, i tak niedobrze.

Reklama
Reklama

Może więc zarząd powinien złożyć propozycję, aby podzielić akcje, ale nie przez 100, lecz np. przez 5 lub 10?

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama