Na wczorajszym posiedzeniu Sejm poparł poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o rentach i emeryturach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz ustawy Karta Nauczyciela. Tym samym stare przepisy dotyczące przechodzenia na wcześniejszą emeryturę zostały przedłużone o rok, czyli do stycznia 2009 r.

Rządowi nie udało się przeprowadzić zapowiadanej reformy emerytalnej. Nie będzie ustawy o emeryturach pomostowych, która miała zastąpić stare przepisy ustawy o FUS i ograniczyć tym samym liczbę młodych emerytów. Reformy nie będzie, bo przygotowany przez Radę Ministrów projekt ustawy o pomostówkach nie znalazł poparcia u wszystkich grup społecznych. Ograniczeniu przywilejów były przeciwne związki zawodowe, które nie zgodziły się z przedstawioną przez rząd listą zawodów uprawnionych do wcześniejszych świadczeń emerytalnych. Co w praktyce oznaczają zmiany w ustawie o FUS? Grupy społeczne, które obecnie były uprawnione do wcześniejszej emerytury, zachowają swoje przywileje, a więc także nauczyciele i górnicy.

Z decyzji parlamentu mogą się cieszyć również kobiety, które w przyszłym roku skończą 55 lat oraz spełnią warunek 30-letniego stażu pracy. One także będą miały prawo do skorzystania z wcześniejszej emerytury.

Brak reformy to jednak nie tylko przywileje, ale również znaczne koszty po stronie budżetu państwa. Niektórzy szacują je nawet na około 15 mld złotych.

Na wczorajszym posiedzeniu Sejm zajął się również sprawą waloryzacji rent i emerytur. Za przywróceniem corocznej waloryzacji zagłosowali wszyscy posłowie. Świadczenia emerytalne i rentowe będą tym samym waloryzowane o wskaźnik inflacji i co najmniej 20 proc. wskaźnika wzrostu płac.