Resort skarbu nie może porozumieć się z firmą doradczą PricewaterhouseCoopers. Zwrócił się do Ministerstwa Finansów o zgłoszenie wniosku do Krajowego Rzecznika Dyscyplinarnego o wszczęcie postępowania wyjaśniającego w sprawie badania sprawozdania finansowego Stoczni Szczecińskiej Nowa za 2006 r. PwC pełni w tej firmie rolę biegłego rewidenta.

- Stawiając stocznię w trudnej sytuacji, PwC zażądał dodatkowego wynagrodzenia za sporządzenie opinii, tj. za usługę, za którą już został wynagrodzony - zakomunikowało MSP. Zdaniem resortu, SSN dysponuje opiniami prawnymi wykazującymi, że działanie PwC jest naruszeniem prawa.

Jednak audytor też ma swoje argumenty. - Ustawa o rachunkowości w sposób jasny daje biegłemu rewidentowi prawo do odstąpienia od wyrażenia opinii "z uwagi na zaistnienie okoliczności uniemożliwiających jej sformułowanie" - uważa Antoni Reczek, prezes PwC. - Uważamy, że takie okoliczności zaistniały w momencie wydania naszego stanowiska dotyczącego sprawozdania finansowego SSN za 2006 r. W tej sytuacji wydanie opinii przez biegłego byłoby nieodpowiedzialne i wprowadzające w błąd. Możliwość odstąpienia od wyrażenia opinii została uwzględniona w umowie zawartej z SSN, przewidujące jednocześnie prawo audytora do zachowania całości wynagrodzenia - dodaje.