Reklama

Wschodząca Europa to, zdaniem niektórych, Egipt, Izrael i Maroko

Publikacja: 14.09.2007 08:47

W ofercie polskich TFI znajduje się obecnie sześć funduszy inwestycyjnych akcji lokujących na rynkach tzw. Nowej Europy. Obok krajowych podmiotów, u polskich dystrybutorów można nabyć jednostki tego typu funduszy oferowanych przez zagraniczne towarzystwa. Jak się jednak okazuje, co innego "Nowa Europa" oznacza dla polskich TFI, a co innego jeszcze dla zagranicznych TFI. Trzeba patrzeć na benchmarki.

Arka Europy Środkowej i Wschodniej może inwestować np. w Estonii i na Łotwie, ale także w Serbii i Macedonii, które leżą raczej w południowej niż wschodniej części Starego Kontynentu. Jego polityka natomiast wręcz nie pozwala inwestować w Rosji. Z drugiej strony, zagraniczny fundusz Templeton Eastern Europe inwestuje przede wszystkim w Rosji, a także m.in. w Austrii i Szwecji, które ani do wschodniej, ani rozwijającej się Europy nie należą.

Ponadto, jak wynika z danych Analizy Online, wśród funduszy zagranicznych sugerujących nazwą lokowanie na rynkach Europy Wschodniej lub rozwijającej się, można znaleźć podmioty, które inwestują na giełdach Izraela, Kazachstanu, Maroko czy nawet Egiptu.

Polski segment funduszy "Nowej Europy" jest także bardzo zróżnicowany wewnętrznie. Każdy z sześciu benchmarków (indeksów odniesienia) w istotny sposób różni się od siebie, co automatycznie skutkuje odmiennych zorientowaniem geograficznym.

Inaczej jest w przypadku segmentu zagranicznego. Tutaj polityka jest dość jednorodna i niemalże wszystkie fundusze opierają się o jeden z dwóch indeksów: MSCI Emerging Markets Europe Index lub MSCI Eastern Europe 10/40 Index, w których Rosja zajmuje silną pozycję.

Reklama
Reklama

Dlaczego polski segment funduszy "Nowej Europy" jest, w przeciwieństwie do zagranicznego, tak niejednorodny? Zdaniem Michała Duńca i Tomasza Publicewicza, autorów raportu Analizy Online, nasze rodzime fundusze są często autorskimi pomysłami TFI i stanowią odpowiedź na potrzebę dywersyfikacji, rynkową lukę oraz narastającą konkurencję ze strony instytucji zagranicznych. Z kolei fundusze zagraniczne działają najczęściej w ramach globalnej strategii.

Pytanie, która strategia jest skuteczniejsza. - Fundamentalnych różnic pomiędzy obiema grupami funduszy jest sporo, ale nie oznacza to, że jedna lub druga grupa wypracowała bardziej skuteczny model inwestycyjny - czytamy w raporcie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama