Odejście analityka makroekonomicznego z jednego banku często uruchamia zmiany również w innych instytucjach. Z taką sytuacją mamy do czynienia właśnie w tej chwili
pośród kilkunastu banków komercyjnych, które zatrudniają analityków makroekonomicznych, tylko nieliczne nie miały w ostatnim czasie problemu z odejściem przynajmniej jednej takiej osoby. To może mieć pewne znaczenie dla banków. Dlaczego? Oprócz tego, że ekonomiści pracują na rzecz swoich departamentów skarbu i klientów, służą też jako "twarze" swoich banków w mediach, pełniąc de facto funkcję promocyjną.
Z BRE Banku do NBP
Z pracy w BRE Banku zrezygnowało niedawno dwóch makroekonomistów. Najpierw zrobił to Artur Ulbrich, niedawno na taki krok zdecydował się Jacek Kotłowski.
Ten ostatni przeszedł do Narodowego Banku Polskiego, gdzie będzie pełnił funkcję doradcy prezesa. Dotychczas głównym doradcą szefa banku centralnego, zajmującym się bieżącą polityką pieniężną, był Sebastian Stolorz. Dał się on poznać jako zwolennik prowadzenia łagodnej polityki pieniężnej. Jego teksty budziły kontrowersje na rynku.