Reklama

Resort skarbu znów zbiera oświadczenia

Większość szefów giełdowych spółek w ciągu pół roku otrzyma z powrotem swoje oświadczenie lustracyjne. Niektórzy jednak będą musieli złożyć je ponownie

Publikacja: 19.09.2007 08:44

Od słynnego wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie lustracji minęło już kilka miesięcy. Wydawało się, że biznes może o obowiązkach wobec Instytutu Pamięci Narodowej zapomnieć. Ale nie.

W piątek ukazał się Dziennik Ustaw z treścią nowelizacji ustawy lustracyjnej. Posłowie prędko przygotowali nowe przepisy, by zdążyć jeszcze przed wyborami do parlamentu. Pośpiech był konieczny, bo TK zakwestionował sam wzór oświadczenia. Sędziowie zwrócili uwagę, że nie przewidywał on możliwości przyznania się do współpracy ze służbami PRL wynikającej z obowiązku ustawowego lub służbowego. Dlatego na nowym formularzu zniknęły zapisy o "tajnej i świadomej" kooperacji.

MSP przypomina

Na publikację noweli zareagowało w poniedziałek Ministerstwo Skarbu Państwa. Komunikat resortu przypomina członkom zarządów i rad nadzorczych spółek z większościowym udziałem SP o obowiązku złożenia oświadczenia po raz drugi:. "Osoba urodzona przed dniem 1 sierpnia 1972 r., która w dniu 14 września 2007 r. pełni funkcję publiczną w rozumieniu art. 4 ustawy lustracyjnej ma obowiązek złożenia oświadczenia w terminie trzech miesięcy od dnia doręczenia powiadomienia przesłanego przez właściwy organ, bez względu na fakt uprzedniego złożenia oświadczenia na podstawie wcześniej obowiązujących przepisów" - czytamy w informacji MSP. Resort wkrótce wyśle zawiadomienia o konieczności lustracji. Każdy prezes będzie miał po jego otrzymaniu trzy miesiące na odpowiedź.

Sześć miesięcy na zwrot

Reklama
Reklama

Majowy wyrok Trybunału pozwolił natomiast odetchnąć szefom spółek nadzorowanych przez Komisję Nadzoru Finansowego. Ustawa zaliczała ich w poczet osób pełniących funkcje publiczne, zobowiązanych do złożenia oświadczenia pod rygorem utraty stanowiska. "Objęcie lustracją osób zatrudnionych w instytucjach prywatnych i półprywatnych sprzeczne jest z zasadą proporcjonalności oraz niezgodne z celem lustracji, który stanowi ochrona demokracji przed zagrożeniami" - orzekli sędziowie.

Nowelizacja nakazuje IPN zwrot nadesłanych dokumentów w ciągu sześciu miesięcy. Z szacunków KNF wynika, że oświadczenia wypełniło około 7 tys. z 13 tys. osób ze spółek giełdowych, funduszy inwestycyjnych, ubezpieczycieli czy domów maklerskich. Deklaracje szefów banków zbierał NBP.

Strategiczne firmy lustrowane

Nie wszyscy mogą jednak o lustracji zapomnieć. Trybunał nie zakwestionował bowiem przepisu, który pozwala na badanie przeszłości szefów spółek o istotnym znaczeniu dla porządku publicznego lub bezpieczeństwa publicznego. A do takich zaliczono 17 firm, m.in. Telekomunikację Polską, Orlen czy KGHM. To budzi niepokój analityków. - Tam, gdzie Skarb Państwa ma większość, tam inwestorzy i tak zdają sobie sprawę, że decyzje personalne należą do rządu. Trudniej wyobrazić sobie, co się stanie, jeżeli lustracyjnemu zamieszaniu podlegać będą szefowie prywatnych firm, jak TP. Taka sytuacja zmniejszy wiarygodność polskiego rynku kapitałowego - mówi Michał Marczak, dyrektor Domu Inwestycyjnego BRE Banku.

O znaczeniu lustracji świadczyć może historia z grudnia 2006 r., kiedy rezygnację złożył Jarosław Myjak, ówczesny wiceprezes PKO BP przygotowujący strategię. Przy wewnętrznej weryfikacji pracowników banku pojawiły się bowiem wątpliwości co do prawdziwości jego oświadczenia.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama