Wall Street wystartowała wczoraj na plusie, a głównym czynnikiem wzrostu głównych indeksów były oczekiwania na redukcję głównej stopy procentowej Fedu i zaskakująco dobre wyniki banku inwestycyjnego Lehman Brothers. Na jego raport czekano w napięciu, gdyż spółka ta jest największym w USA gwarantem emisji obligacji sprzedawanych przez firmy udzielające kredytów na zakup domów i mieszkań. Wprawdzie Lehman w trzecim kwartale poniósł pewne straty w segmencie ryzykownych pożyczek (subprime), ale zrekompensował to sobie prowizjami z handlu akcjami. Wielu inwestorów uważało, że wyniki czołowych banków inwestycyjnych są większą niewiadomą niż decyzja Fedu. Bardzo dobre wiadomości dla inwestorów giełdowych miała firma Adobe, producent programów graficznych, która ponaddwukrotnie zwiększyła zysk. Wczoraj ogłoszono raport o dynamice cen producentów i okazało się, że spadły najbardziej od października ubiegłego roku. Zdaniem ekonomistów stwarzało to przestrzeń dla obniżki oprocentowania funduszy federalnych, głównej stopy banku centralnego USA. Nastrojów na parkietach giełdowych w pierwszych godzinach sesji w USA nie zepsuł nawet raport informujący, że liczba Amerykanów zagrożonych utrata domów w sierpniu wzrosła ponaddwukrotnie do 108 716. W Europie wiodącą branżą były spółki finansowe, które korzystały nie tylko z dobrych rezultatów Lehmana, ale atrakcyjność tych akcji zwiększyły gwarancje rządu brytyjskiego dla klientów banku hipotecznego Northern Rock i innych, jeśli popadną w tarapaty. Władze zapewniły, że pieniądze nie przepadną. Od kilku dni z Northern Rock wycofywane są depozyty, gdyż bank ma kłopoty finansowe i musiał skorzystać z pomocy Banku Anglii. W piątek i poniedziałek jego akcje gwałtownie leciały w dół, a wczoraj nastąpiło odbicie. Zwyżka cen metali zwiększyła zainteresowanie zakupem akcji firm wydobywczych. Największa spośród nich, BHP Billiton, podrożała 3,5 proc., a walory jej rywala Rio Tinto zyskały ponad 1 proc. Indeks Dow Jones Stoxx 600 zwiększył wartość o 1,5 proc.
PARKIET