"Polska gospodarka jest nadal dobrze zrównoważona, ale pojawiły się pierwsze oznaki, że nierównowaga może stać się barierą dla wzrostu gospodarczego za 2-3 lata. Popyt krajowy jest obecnie jedynym czynnikiem wzrostu, natomiast eksport netto zaczyna go osłabiać coraz bardziej z powodu wysokiej dynamiki importu" - napisali analitycy CASE w raporcie, opublikowanym w środę.
W przypadku inflacji, prognoza CASE zbliżona jest do projekcji Narodowego Banku Polskiego (NBP) i wynosi 2,3% na koniec 2007 roku i 2,9% w grudniu 2008 roku.
"Napięcia inflacyjne uległy wzmocnieniu w I połowie br., choć stopa inflacji netto wahała się wokół 1,6% r/r, a zatem w pobliżu dolnej granicy pasma, którego środkiem jest cel NBP: 2,5% r/r. Główne przyczyny wzrostu rocznej stopy inflacji CPI z 1,4% grudniu 2006 r. do 2,3% w lipcu znajdowały się po stronie podażowej (rosnące ceny paliw i żywności), natomiast oznaki presji popytowej były słabe" - napisano w raporcie.
CASE zwraca jednak uwagę, że wysoka dynamika płac, powyżej tempa przyrostu wydajności pracy w całej gospodarce w połączeniu z dużym przyrostem zatrudnienia i ogromny wzrost kredytu dla gospodarki sugerują, że inflacja będzie stopniowo pełzła w górę, choć nie można także wykluczyć jej niekontrolowanego wybuchu.
"Cykl zacieśniania polityki pieniężnej dopiero się rozpoczął i do końca roku nie można wykluczyć co najmniej jednej podwyżki stóp procentowych, a dalsze podwyżki w 2008 r. są nieuniknione" - napisał CASE, przewidując, że w grudniu 2008 roku główna stopa NBP osiągnie 6,25% wobec 4,75% obecnie.