Do 3 zł za jeden kontrakt akcyjny spadnie opłata, jaką klienci ING Securities zapłacą od poniedziałku za transakcje w obrocie instrumentami pochodnymi tego typu. Wysokość tej opłaty będzie stała, bez względu na wielkość miesięcznych obrotów kontraktami na rachunku inwestycyjnym i sposób złożenia zlecenia (w POK-u, przez telefon czy internet).
Do tej pory opłaty pobierane przez ING Securities były zdecydowanie wyższe - 12 zł za kupno lub sprzedaż kontraktu na akcje, gdy klient handlował w ciągu miesiąca niewielką liczbą kontraktów (do 250 szt.), a zlecenie było przekazane przez telefon lub bezpośrednio w POK-u. Na wydatek 9 zł za kontrakt trzeba było być przygotowanym, jeśli do transakcji miało dojść po zleceniu złożonym przez internet.
Jeszcze przedwczoraj broker twierdził, że nie zmieni tabeli opłat i prowizji. Po wczorajszej publikacji "Parkietu" na temat opłat w obrocie kontraktami akcyjnymi, ING Securities zmienił zdanie.
Jedynym brokerem, który przed opisaniem przez "Parkiet" problemu tych opłat je obniżył, był Dom Maklerski BOŚ - lider w obrocie kontraktami terminowymi notowanymi na GPW. Klienci tego brokera zapłacą blisko 50 proc. mniej niż do tej pory - 5 zł za kontrakt akcyjny przy zleceniach internetowych i 8 zł - w przypadku zleceń telefonicznych.
Pozostałe biura maklerskie nie zdecydowały się na podobny krok. Oznacza to dla ich klientów realnie pięciokrotny wzrost wysokości opłat w przypadku handlu kontraktami na akcje KGHM, Orlenu, PKO BP i TP oraz dwukrotny, jeśli chodzi o instrumenty oparte na walorach Agory.