Elżbieta Łępecka, prezes firmy Pani Teresa Medica (PTM) liczy, że w najbliższych dniach KNF zatwierdzi prospekt spółki, która na giełdę wybiera się po kilka, kilkanaście milionów złotych potrzebnych głównie na rozwój produkcji. - Liczę, że debiut odbędzie się w październiku - dodaje E. Łępecka.

Firma działa w niszowym segmencie tekstylnych wyrobów medycznych (m.in. opaski elastyczne na stawy, gorsety ortopedyczne, temblaki, protezy szynowo-opaskowe) wartym w Polsce kilkadziesiąt milionów złotych rocznie (przychody PTM przekroczyły w 2006 roku 11 mln zł). Jest największym krajowym producentem, a główną jej konkurencja jest kilka firm zagranicznych. Dzięki własnej sekcji badawczo-rozwojowej PTM jest w stanie oferować innowacyjne produkty.

Z powodu ograniczonego rynku lokalnego przedsiębiorstwo chce rozwijać eksport. Obecnie największym odbiorcą zagranicznym jest Ukraina, gdzie trafia około 5 proc. całej produkcji. Od niedawna spółka wysyła wyroby do Niemiec i Francji. Te dwa kierunki pozostaną priorytetami. Na Wschodzie kolejnym celem ma być Rosja. Natomiast PTM na razie nie interesuje się mniejszymi rynkami w państwach ościennych. Powodem są koszty. W każdym państwie trzeba uzyskać odrębne certyfikaty, dopuszczające medyczne wyroby do sprzedaży.

W Polsce plany rozwoju zakładają przejęcia firm wytwarzających podobny asortyment lub takich, których produkty mogłyby być uzupełnieniem portfela PTM.