Gazociąg północny powstanie pomimo sprzeciwu rządu Estonii, zapowiadają przedstawiciele rosyjsko-niemieckiej spółki Nord Stream, odpowiedzialnej za projekt. Twierdzą, że rura może przebiegać bliżej wybrzeży Finlandii. Niewątpliwie wpłynie to na większe koszty przedsięwzięcia, gdyż dno w fińskiej strefie jest nierówne. Matti Vanhanen, szef rządu w Helsinkach, zapowiedział, że zostanie zbadany wpływ gazociągu na środowisko. Fiński premier pozytywnie odniósł się do gazowej inwestycji. Jego zdaniem, Europa potrzebuje kolejnych rurociągów łączących ją z Rosją.

W czwartek rząd w Tallinie odmówił rosyjsko-niemieckiej firmie zgody na badanie dna Bałtyku w strefie estońskiej. W efekcie Nord Stream musi zmienić trasę rury.

Interfax