Algierski koncern surowcowy Sonatrach planuje śmiałe wejście na Półwysep Iberyjski. Jak poinformował dziennik "El Economista", wczoraj zaproponował on Banco Santander 5,7 mld euro za jego udziały w Cepsie, hiszpańskiej grupie energetycznej. Obudziło to w Madrycie obawy, że rząd w Algierze przymierza się do przejęcia kontroli na planowanym strategicznym gazociągiem mającym połączyć Afrykę z Europą.
Cepsa to jeden z kluczowych elementów systemu energetycznego Hiszpanii. Zajmuje się eksploatacją złóż ropy naftowej i dystrybucją paliw, zwiększa także swe zaangażowanie w gazownictwie i produkcji elektryczności. 94 proc. jej papierów kontroluje czterech akcjonariuszy. Do Banco Santander należy 30 proc. akcji firmy. I wszystko wskazuje na to, że bank byłby skłonny je sprzedać, tym bardziej że Algierczycy proponują 70 euro za walor, podczas gdy dotychczasowe oferty opiewały na sumy o około 30 proc. niższe.
Wprawdzie Cepsa ma już jednego inwestora zagranicznego, i to kontrolującego aż 48 proc. jej kapitału, ale francuski Total uważany był zawsze za pewnego partnera. Sonatrach zaś "cieszy się" w Hiszpanii opinią podobną jak Gazprom w Polsce. Algierski moloch jest w całości kontrolowany przez państwo, a jego współpraca z europejskimi firmami układała się dotychczas różnie. Sprawa jest tym poważniejsza, że to głównie Cepsa reprezentuje stronę hiszpańską w spółce budującej wielki gazociąg Medgaz, którym już za parę lat popłynąć ma na północ afrykański surowiec. Sonatrach ma w projekcie 36 proc. udziałów, Cepsa - 20 proc. W miejscowych mediach od razu pojawiły się komentarze, że przejęcie kontroli nad rurociągiem to prawdziwy cel algierskich zakusów na Cepsę.
Zresztą jedna z kilkunastu największych firm petrochemicznych świata nie ma ostatnio na Półwyspie Iberyjskim dobrej prasy. Przed kilkoma tygodniami Algierczycy zerwali intratną umowę z hiszpańskimi koncernami Repsol i Gas Natural. Trzy przedsiębiorstwa rozpoczęły wspólnie eksploatację bogatych złóż węglowodorów w Gassi Touil na Saharze, ale Sonatrach zdecydował się odstąpić od porozumienia, ryzykując pozwanie przed trybunał arbitrażowy. A parlament algierski przyjął ustawę, zgodnie z którą krajowy monopolista będzie mieć odtąd większościowy udział w każdej inwestycji w sektorze energetycznym.
Tymczasem wczoraj niespodziewanie poparcie dla planów Sonatracha wobec Cepsy zasygnalizował Total.