Kredyt Inkaso, zamojska firma windykacyjna, zakupiła od PTK Centertel, operatora sieci Orange, pakiet wierzytelności o wartości nominalnej 46,5 mln zł. Jest to największa tego typu transakcja od czasu giełdowego debiutu, który miał miejsce w połowie czerwca tego roku. Jak powiedział nam Sławomir Ćwik, wiceprezes Kredyt Inkaso, spółka wykorzystała już ponad połowę środków z emisji (z giełdy pozyskała około 14 mln zł).

Spółka współpracuje już w sumie z trzema operatorami telekomunikacyjnymi. Erą, Orange i TPSA, z dwoma ostatnimi dopiero od niedawna. Kredyt Inkaso rozmawia z kolejnym operatorem, a w przyszłości chce kupować wierzytelności również od dostawców usług internetowych oraz od banków i firm ubezpieczeniowych. W segmencie bankowym, szczególnie kredytów hipotecznych, prezes Ćwik widzi duży rynek dla firm windykacyjnych w przyszłości. - Biorąc pod uwagę cykl koniunkturalny spodziewamy się, że już za 3 do 4 lat ludzie zaczną mieć problemy ze spłatą kredytów hipotecznych - twierdzi S. Ćwik.

Spółka nie wyklucza nawet założenia w przyszłości własnego funduszu sekurytyzacyjnego. - Nie podoba nam się polska sekurytyzacja, tzn. fakt, że banki sprzedają tylko tzw. złe kredyty - mówi S. Ćwik. - Jednak rynek jest duży i nie może zabraknąć na nim również naszej spółki - dodaje.

Notowania Kredyt Inkaso rosną od połowy sierpnia. Wczoraj za akcje spółki inwestorzy płacili 14,82 zł, prawie tyle samo co podczas debiutu. Zysk i przychody firmy w minionym półroczu wyniosły odpowiednio: 1,3 mln zł i 3,3 mln zł.